Napastnik reprezentacji Irlandii Robbie Keane jest bardzo szczęśliwy z faktu, że jego kadra ma opinię czarnego konia Euro.
Keane odwołuje się do pewności siebie, jaka drzemie w sercach kolegów z drużyny i jego samego. Ma to pomóc w kampanii Irlandczyków podczas Euro 2012. Irlandia rozpocznie swoje zmagania już w niedzielę, kiedy to na stadionie w Poznaniu podejmie Chorwację. Mecz poprzedzi hit dnia, czyli starcie Hiszpanów z Włochami, którzy również znajdują się w tej grupie.

Niewiele osób daje szansę na awans do ćwierćfinału Irlandii. Lecz wśród jej zawodników nastroje są odmienne, co widać po słowach Keane’a. – To dobrze dla nas, że ludzie tak myślą, ponieważ my wiemy jako grupa ludzi, jaką pewność siebie mamy w tym momencie. Z tego, co widzę, jest to ważna część zespołu. Wspomniałem o tym wcześniej w odniesieniu do meczu przeciwko Estonii, odprężający nastrój, jaki mieliśmy przed tym spotkaniem, jest bardzo, bardzo podobny, żeby być szczerym z tobą, do tego, co jest teraz.
Irlandię na Euro poprowadzi Giovanni Trapattoni, 73-letni, bardzo doświadczony szkoleniowiec. Keane, gdy zapytano go, co zmieniło się od czasu przejęcia kadry przez Włocha, nie zawahał się go pochwalić.
– To balans, który wniósł do zespołu. Doświadczenie, jakie ma, jest ogromne, można zobaczyć różnicę między tym, jak graliśmy, zanim przyszedł, i kiedy przejął naszą drużynę jako szkoleniowiec. Zmiana była niesamowita.










