Reprezentacja Katalonii pokonała na Camp Nou drużynę „Albicelestes” 4:2. Trener gości cały mecz oglądał z trybun.
Mecz był szczególnym wydarzeniem dla trenerów obu drużyn. Johan Cruijff zaliczył swój debiut w roli trenera Katalończyków, a Diego Maradona obejrzał mecz z trybun, gdyż w dalszym ciągu w mocy pozostaje nałożony na niego zakaz działalności w futbolu.

Pierwsza połowa spotkania była bardzo wyrównana, obie ekipy zmarnowały kilka doskonałych okazji. W drużynie z Ameryki Południowej wyróżniał się Higuain. Dobrze grał Angel di Maria. W zespole przeciwnika brylował Xavi i Bojan. Jednak do szatni bardziej zadowoleni schodzili Katalończycy. W 44. minucie świetną piłkę w pole karne zagrał Verdu, Sergio Garcia bez trudu pokonał bramkarza gości.
Po przerwie obraz gry nie zmienił się. Kolejnego gola strzelili gospodarze, piękną indywidualną akcję wykonał Bojan. Trafienie na 2:1 zaliczył Pastore. Chwilę później rzut karny na bramkę dla Katalończyków zmienił Sergio. Argentyna po raz kolejny odpowiedziała kontaktowym trafieniem, tym razem autorstwa Angela Di Marii. Ostatecznie wynik na 4:2 ustalił Hurtado. Argentyna nadal stwarzała okazje, jednak ataki rozbijały się o dobrze dysponowaną katalońską obronę.
Mecz pokazał, że reprezentacja Argentyny, pomimo wielkiego potencjału, nie jest jeszcze gotowa na wygrywanie z najlepszymi. W drużynie „Albicelestes” zabrakło lekko kontuzjowanego Leo Messiego, który jest od pewnego czasu ostro krytykowany za nieprzykładnia się do gry dla reprezentacji narodowej.











