W Arsenalu Londyn wciąż na gwałt poszukiwany jest światowej klasy napastnik. Arsene Wenger jak zwykle mierzy wysoko i chciałby w końcu po 12 latach znowu sięgnąć po tytuł mistrza Anglii. Wszyscy są zgodni co do tego, że aby ten cel osiągnąć, trzeba zapewnić naprawdę solidne wzmocnienie w pierwszej linii. Już od prawie miesiąca trwa saga transferowa związana z osobą Karima Benzemy, który raz wydaje się być bliżej, a raz dalej klubu z Emirates Stadium.
Ostatnio jednak apetyt na 27-letniego napastnika Realu Madryt gwałtownie wzrósł wśród kibiców, jak i władz Arsenalu po mocno przeciętnym występie Oliviera Giroud w sobotnim meczu z West Hamem, przegranym przez „The Gunners” 0:2. Francuz nie należy na pewno do słabych zawodników, podobnie jak Danny Welbeck (który wciąż dochodzi do siebie po kontuzji kolana), lecz nie są to wymarzeni gracze londyńczyków na tej pozycji.
Tak więc spróbujmy odpowiedzieć na pytanie, jakie są szanse na przenosiny popularnego „Benza” do stolicy Wielkiej Brytanii, analizując kilka argumentów „za” i „przeciw”.
Przenosiny do Arsenalu:
- 70 milinów euro na stole. Wszystko wskazuje na to, że komitet transferowy klubu z Londynu przy negocjacjach o Francuza jest w stanie mocno pobić rekordową sumę przeznaczoną na transfer Mesuta Özila w 2013 roku, kiedy to Niemiec został sprowadzony za 45 milionów euro. Jak dobrze wiadomo, we współczesnym, mocno skomercjalizowanym i zmaterializowanym świecie futbolu pieniądze odgrywają często najbardziej kluczową rolę, tak więc i w tym wypadku mogą stanowić ważny czynnik powodzenia transakcji na linii Arsenal – Real. Niedawno mówiło się o tym, że na zakup Benzemy przeznaczone jest co najmniej 45 milionów euro (wg „Daily Mail”). Z kolei wczoraj hiszpański dziennik sportowy „AS” podał informację, jakoby na transfer mogła być przeznaczona suma oscylująca w granicach nawet 65-70 milionów euro.
- Desperacka potrzeba nowego napastnika. Tak jak już wyżej zostało wspomniane, start sezonu 2015/2016 w wykonaniu Giroud nie należał do najlepszych, Welbeck przez jakiś czas będzie jeszcze niedostępny z powodu kontuzji, a Yaya Sanogo został wypożyczony do Ajaxu Amsterdam. W związku z tym Wengerowi zostaje do dyspozycji aktualnie jeden nominalny napastnik, co w klubie z Premier League (szczególnie tak wysoko mierzącym) wydaje się być sytuacją niedopuszczalną. W poprzednim sezonie Giroud strzelił 14 bramek w 27 występach w lidze, co do najgorszych wyników nie należy, ale już Welbeck nie pokazał się od najlepszej strony (4 bramki w 25 występach) – to kolejny powód, dla którego „Kanonierzy” na gwałt potrzebują wzmocnienia w ataku. Benzema w ostatnim sezonie Primera Division pakował piłkę do siatki 15-krotnie w 29 meczach, przez co wydaje się wystarczającym panaceum na tę bolączkę Arsenalu.













