Napastnik Realu i jeden z bohaterów wczorajszej remontady z Wolfsburgiem nie będzie obecny na zbliżającym się europejskim czempionacie, który się odbędzie w jego ojczyźnie. Taką decyzję podjęli wspólnie Didier Deschamps i szef francuskiej federacji.
Szkoleniowiec ekipy „Les Bleus” specjalnie dziś spotkał się z Noelem Le Graetem, by przedyskutować temat piłkarza algierskiego pochodzenia w reprezentacji. Od słynnej afery z sekstaśmą Mathieu Valbueny w roli głównej minęło już trochę czasu, ale mimo uchylenia zakazu zbliżania się Benzemy do piłkarza Olympique Lyon, sprawa dalej budzi wielkie kontrowersje, a do kwestii powołania napastnika Realu odnosili się nawet politycy wyższego szczebla.
Sam piłkarz dalej deklarował pełną chęć występów w reprezentacji swojego kraju. – Każdego kolejnego dnia walczę o szansę wyjazdu na Euro. Gdybym nie chciał grać w kadrze, od razu bym to zakomunikował. Wierzę, że będzie mi dane uczestniczyć z ekipą „Les Bleus” w tym wielkim wydarzeniu. Reprezentacja jest dla mnie bardzo ważna – miał powiedzieć zawodnik po wczorajszym meczu z Wolfsburgiem (3:0).
O samej decyzji władz centrali dowiedział się prawdopodobnie jako jeden z pierwszych i od razu postanowił się tym podzielić ze swoimi fanami. Niestety dla mnie i dla Was, którzy zawsze mnie wspieraliście. Nie będę powołany na nasze Euro we Francji – napisał na swoim twitterowym profilu.
Pod nieobecność Benzemy w ataku drużyny Didiera Deschampsa zobaczymy prawdopodobnie napastnika Arsenalu Londyn, Oliviera Girouda. Ostatni mecz w koszulce „Les Bleus” snajper Realu zaliczył w październiku, gdy dwukrotnie pokonał bramkarza reprezentacji Armenii. Ogółem w kadrze „Trójkolorowych” zagrał 81 spotkań, podczas których strzelił 27 goli dla swojego kraju.










