Pierwszy śnieg mamy już dawno za sobą. Wszystko jest białe, ludzie chodzą w czapkach i szalikach, a na sklepowych witrynach pięknie mienią się kolorowe lampki. Tak, moi drodzy, święta nadchodzą wielkimi krokami. Chyba każdy z nas odlicza dni do kolacji wigilijnej. Dziś pora na otworzenie kolejnego okienka naszego kalendarza adwentowego – już dziesiątego.
Dzisiejsze okienko nie kryje żadnej osobowości. Co nie znaczy oczywiście, że jego zawartość nie jest niezwykła. Wręcz przeciwnie. To co, otwieramy? Głupie pytanie, pewnie, że otwieramy. Teraz dajmy sobie chwilkę na zjedzenie czekoladki i przygotujmy się na spotkanie z Parc des Princes.
Parc des Princes (w Polsce funkcjonuje jeszcze pod inną nazwą – Park de France – ale ta wersja jest błędna) to oczywiście obiekt, który na co dzień służy graczom PSG. Ale nie zawsze tak było. Jego nazwa wzięła się od miejsca, w którym został zbudowany, czyli parku, który stanowił miejsce rekreacji książąt.
18 lipca 1897 roku oficjalnie oddano do użytku stadion pod nazwą Stade Velodrome du Parc des Princes. Wszystko to za sprawą 666-metrowego toru kolarskiego, który otaczał murawę boiska. Stadion ten był nawet miejscem rozgrywania ostatniego etapu Tour de France. Debiut piłkarski przypadł na 1899 rok i półfinał amatorskich mistrzostw Francji, w którym zmierzyły się ekipy Le Havre AC i Iris Club Lillois (1:0).
Nowa historia tego obiektu jest związana z Rogerem Taillibertem i zaczyna się 21 stycznia 1969 roku. Wtedy to francuski architekt zaprezentował projekt gruntownej przebudowy stadionu i zmiany jego przeznaczenia. W planach było zburzenie toru kolarskiego i przebudowanie Parc des Princes tak, aby służyło tylko rozgrywkom piłkarskim i rugby. W 1972 roku zakończono prace nad budową unikalnej skorupy, która otacza stadion. Została ona nawet objęta prawną ochroną ze względu na jej wartość dla architektury. Już rok później PSG zostało oficjalnym rezydentem obiektu. Od tego czasu minęło ponad 40 lat, a stadion nadal wygląda niezwykle. To tylko dowodzi tego, jak świetny był projekt Talliberta. Najbliższe zmiany planowane są po Euro 2016, które odbędzie się na boiskach Francji. Zakładają one zwiększenie pojemności i renowację wnętrza.
Parc des Princes jest miejscem, w którym odbyło się wiele ważnych imprez. Trudno byłoby je nawet zliczyć. Począwszy od mistrzostw świata w piłce nożnej, przez mistrzostwa Europy, aż po mistrzostwa świata w rugby i igrzyska olimpijskie. Stadion ma tak bogatą historię i widział tyle świetnych spektakli sportowych, że aż trudno w to uwierzyć. Z pewnością jest jednym z najbardziej zasłużonych obiektów sportowych we Francji.
I na koniec oczywiście statystyka, której nie mogło zabraknąć, jeśli mówimy o tym wspaniałym stadionie. Jego pojemność to 49 112 miejsc. Co ciekawe, rekord frekwencji to 52 950 osób, które pojawiły się na meczu rugby między Francją a Walią z 1989 roku.
To była niespodzianka ukryta w dziesiątym okienku, ciekaw jestem, co przyniesie jutrzejsze. Ale tego dowiemy się jutro, jedząc kolejną pyszną czekoladkę.










