Nowy nabytek Realu Madryt powiedział, że jego reprezentacja znacznie lepiej przygotuje się do mundialu za rok, niżeli miało to miejsce w 2006 roku. Kaka stwierdził tym samym, iż liczy na lepszy występ „Canarinhos” w RPA.
Po tym, jak Brazylijczyk opuścił AC Milan, zespół ten zaczął fatalnie grać. Wyraźnie obrazuje to, że drużyna bez Kaki nie jest już tak silna, jak przed laty. Trudno się zatem dziwić, że trafił on do wielkiego klubu, jakim jest Real Madryt. Teraz, kiedy pomocnikowi wszystko układa się jak trzeba, zapowiada, że z drużyną narodową zawojują mundial w RPA. 27-latek jest przekonany, iż powtórka tak słabego występu, co w Niemczech, nie jest możliwa.
Przypomnijmy, że prowadzący ich wtedy Carlos Alberto Parreira musiał pożegnać się z turniejem już w fazie ćwierćfinału, kiedy to „Canarinhos” ulegli Francuzom 0:1. Gola na wagę awansu zdobył Thierry Henry.
– Ilekroć jesteśmy dobrze przygotowani do turnieju, to gramy w nim bardzo dobrze i mamy dobre wyniki. Obecnie czujemy się silni, a wynik z 2006 roku na pewno już się nie powtórzy. Myślę i mam nadzieję, że przygotowania do przyszłorocznego mundialu są inne, więc możemy być spokojni i z podniesioną głową ruszyć na podbój RPA – z głęboką wiarą dla „AS” oświadczył Kaka.
Brazylia w Afryce Południowej będzie miała okazję na zdobycie szóstego w historii tytułu mistrza świata, podczas gdy Kaka będzie oczekiwał swojego drugiego trofeum po tym, jak wygrał go w Korei Południowej i Japonii w 2002 roku.










