Nie bez przyczyny na oscarowej gali przyznawane są również nagrody za role drugoplanowe. Każdy wielki projekt posiada swoich głównych ojców, lecz na końcowy sukces pracują również ci, którzy większość czasu spędzili w cieniu. Nie inaczej jest w piłce nożnej, a w szeregach naszej reprezentacji także znajdują się zawodnicy, którzy rzadko bywają na pierwszych stronach gazet.
Już jutro kadra Jerzego Brzęczka zmierzy się ze Słowenią w eliminacjach do mistrzostw Europy 2020. W gronie zawodników powołanych do reprezentacji Polski łatwo jest wskazać tych, którzy będą stanowić o jej sile. Na liście zawodników zaproszonych na wrześniowe zgrupowanie znajdziemy też te mniej medialne nazwiska. Sprawdziliśmy, co słychać u tych zawodników, i stworzyliśmy narodową jedenastkę graczy drugoplanowych. Tych wszystkich, którzy w obecnym formacie kadry nie grają pierwszych skrzypiec, a nieraz nawet nie dostali szansy na reprezentacyjny debiut.
Bramkarz
- Łukasz Skorupski
Perfekcyjnie posługujący się już językiem włoskim były bramkarz Górnika Zabrze najwyraźniej znalazł w końcu swoje miejsce na Półwyspie Apenińskim. Zaczynający swój drugi sezon w Bolognie FC Skorupski nareszcie nie musi patrzeć na poczynania swoich kolegów z ławki rezerwowych. Trzeci bramkarz naszej reprezentacji kosztował swój obecny klub aż 9 milionów euro. Z perspektywy czasu pewnie nikt w zarządzie nie żałuje wydanych na Polaka pieniędzy. Bologna ze Skorupskim w składzie zajmuje obecnie szóste miejsce w Seria A. Co prawda we Włoszech poważna piłka jest grana dopiero dwa tygodnie, lecz zwycięstwa ze SPAL oraz Hellasem Verona znacznie poprawiły humory bolońskich kibiców. Do zebranego kompletu punktów w lidze można dołożyć jeszcze zwycięstwo w krajowym pucharze przeciwko AC Pisa. Dzięki temu Skorupski może zaliczyć początek obecnego sezonu do udanych, mimo że podczas meczów kadry najprawdopodobniej nie podniesie się z ławki.
Prawy obrońca
- Tomasz Kędziora
Rozpoczynający swój trzeci sezon na ukraińskiej ziemi były obrońca Lecha Poznań nie może narzekać na brak emocji. Kędziora wystąpił w każdym z ośmiu rozegranych przez Dynamo Kijów spotkaniach. Sezon rozpoczął od zdobycia Superpucharu Ukrainy w starciu z Szachtarem Donieck. Na podbój Ligi Mistrzów nasz obrońca będzie musiał niestety poczekać. Wyrzucone w 3. rundzie przez Club Brugge Dynamo musi zadowolić się występami w Lidze Europy. Klubowi ze stolicy Ukrainy w grupie B wylosowano FC Kopenhaga, Malmö FF oraz szwajcarskie FC Lugano. W lidze jak dotąd Dynamo Kijów zajmuje piąte miejsce z dziesięcioma punktami straty do lidera. Będąca jednakże na drugim miejscu Desna Czernihów ma jedynie trzy punkty przewagi na zespołem Kędziory, a Dynamo rozegrało jeden mecz mniej.











