Ostatnim jego dużym klubem był AC Milan. Od tego momentu zabawa w piłkę nożną w wykonaniu Kevina-Prince’a Boatenga stanowiła podróż przez Gelsenkirchen, Wyspy Kanaryjskie, Frankfurt i Sassuolo. Ciągła zamiana miejsc i dogorywająca kariera pomocnika z Ghany chyba mało kogo już interesowały. W sobie znany tylko sposób wraca jednak do wielkiego grania, nawet jeśli tylko na moment zawita w Barcelonie. W najnowszych kaczkach transferowych przedstawiamy najbardziej abstrakcyjny transfer zimy, a także inne najciekawsze ruchy minionych dni.
Transfery, które zostały zrealizowane
Kto: Kevin-Prince Boateng
Skąd: Sassuolo
Dokąd: FC Barcelona
Szok i niedowierzanie. W sensacyjne doniesienia transferowe dotyczące przenosin byłego reprezentanta Ghany na Camp Nou traktowane były z przymrużeniem oka. Tymczasem jeden z najbardziej absurdalnych ruchów transferowych zimowego okna transferowego faktycznie doszedł do skutku. A może i nawet znajdujący się na pierwszym miejscu pod względem niedorzeczności.
Nieoczekiwane wypożyczenie doszło do skutku w poniedziałek. Doświadczonemu Ghańczykowi jak widać wciąż mało nowych wrażeń w różnych zakątkach Europy. Dla Kevina-Prince’a Boatenga to czwarty klub na przestrzeni dwóch i pół sezonu! Ogólnie zresztą znakiem rozpoznawczym kariery 31-latka jest fakt, że przy żadnym zespole, poza Milanem, w swoim rozległym CV nie posiada liczby chociażby pięćdziesięciu rozegranych spotkań. Mówi się, że Barcelona sfinalizowała wypożyczenie, przelewając na konto Włochów około miliona euro. Natomiast klauzula definitywnego wykupu wynosi osiem milionów euro.
Kto: Ashley Cole
Skąd: LA Galaxy
Dokąd: Derby County
Dwaj starzy znajomi znów będą dzielić ze sobą szatnię. Oczywiście w zupełnie innych rolach. Frank Lampard i prowadzone przez niego Derby County wzięli pod swoje skrzydła 38-letniego Ashleya Cole’a. Jako zawodnicy Chelsea doprowadzili londyński zespół do zwycięstw w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, trzykrotnie świętowali także triumfy w rozgrywkach ligi angielskiej. Nowy nabytek drużyny występującej w Championship uczynił to również w barwach Arsenalu. Przed legendami Premier League kolejne wyzwanie. Wprowadzając Derby do najwyżej klasy rozgrywkowej, Lampard w spektakularny sposób może rozpocząć menedżerską karierę, natomiast Cole w podobny sposób zakończyć piłkarską.











