Fantastyczna jesień w wykonaniu reprezentacji Polski! Polacy w Tbilisi pokonali Gruzję i z dziesięcioma punktami na koncie będą dalej liderem swojej grupy eliminacyjnej.
Nie wszystko w tym spotkaniu w wykonaniu naszej kadry było idealne, pojawiały się błędy w obronie, niedokładne podania, błędy w ustawieniu, ale to wszystko nie ma teraz znaczenia. Liczy się tylko to, że zdobyliśmy kolejne bardzo ważne trzy punkty! Druga połowa to był prawdziwy popis naszej reprezentacji. Gruzini w tej części meczu zupełnie nie istnieli, ale było to zasługą dobrej gry naszych zawodników. Dwa bardzo dobrze wykonane stałe fragmenty gry, kapitalny strzał z dystansu niezawodnego Sebastiana Mili i na dobicie gol do pustej bramki strzelony przez Arka Milika zapewniły nam kolejne zwycięstwo w tych eliminacjach.
Bardzo dobry mecz zagrał Kamil Grosicki. Był on bardzo aktywny, z łatwością radził sobie z gruzińskimi obrońcami, czasami jednak brakowało postawienia tej kropki nad i, czyli lepszego uderzenia na bramkę. Nie sposób nie pochwalić także naszych napastników, czyli Arka Milika i Roberta Lewandowskiego, którzy pokazali się z naprawdę dobrej strony. Walczyli o każda piłkę i to od nich zaczynał się pressing naszej kadry. Arek dołożył do tego bramkę, a Robert był naprawdę blisko jej zdobycia. Fajne zawody zagrał także Łukasz Piszczek, który przede wszystkim w pierwszej połowie często włączał się do akcji ofensywnych naszej reprezentacji. Większość naszych zawodników zasłużyła na pochwałę. Byli oczywiście także tacy, którzy mogli w tym meczu dać z siebie więcej, ale zwycięzców się nie sądzi. Cieszymy się z tego zwycięstwa, ponieważ naprawdę jest z czego.
Widać było jeszcze dysproporcję między grą w pierwszej i drugiej połowie, ale nie ma co narzekać, bo naprawdę wynik jest wprost fantastyczny. W tym meczu widać było ogromne zaangażowanie naszych piłkarzy. Jak któryś z naszych zawodników stracił piłkę, to od razu starał się ją odzyskać. Idealnie pokazuje to sytuacja, gdy Kamil Grosicki strzelił wprost w ręce gruzińskiego bramkarza, ale zaraz ruszył do zawodnika gruzińskiego i odebrał mu piłkę. Tak powinien grać każdy zawodnik, który reprezentuje swój kraj!
Nasi reprezentanci zostawili dużo zdrowia na boisku, ale na pewno było warto, bo kto by się spodziewał, że na tak trudnym terenie wygramy 4:0? Na pewno nawet najwięksi optymiści nie spodziewali się aż tak wysokiego wyniku. Nie pozostaje nam nic innego jak pogratulować trenerowi Nawałce i naszym zawodnikom i liczyć na to, że wiosna w ich wykonaniu będzie tak samo udana jak jesień.











