Już dziś Polska w Dublinie zagra z Irlandią w ramach eliminacji do mistrzostw Europy, które odbędą się w przyszłym roku we Francji. O wyborze bramkarza na ten mecz, niepowołaniu Jakuba Błaszczykowskiego oraz aktualnej sytuacji Polaków w tabeli rozmawialiśmy z Jerzym Engelem.
Co Pan sądzi o decyzji Adama Nawałki, który postanowił w jutrzejszym meczu wystawić Łukasza Fabiańskiego?
Myślę, że jakąkolwiek decyzję podjąłby trener, byłaby to dobra decyzja. Obaj bramkarze są aktualnie w znakomitej formie i każdy wybór byłby najlepszy.
Spodziewał się Pan, że trener Nawałka postawi właśnie na Fabiańskiego?
Trudno było powiedzieć, na kogo postawi selekcjoner. Patrząc na to z zewnątrz, trudno jest stwierdzić, który z bramkarzy prezentuje się lepiej. Trener widzi ich na treningach i to on wie najlepiej, na którego z nich może postawić.
Czy według Pana fakt, że Łukasz Fabiański gra w Premiership, a Artur Boruc na jej zapleczu, mógł mieć jakikolwiek wpływ na decyzję trenera?
Nie sądzę, aby miało to jakiś wpływ. Obaj bramkarze regularnie występują w klubach i spisują się w nich naprawdę bardzo dobrze. Wobec każdego z nich mamy wielkie oczekiwania, ale w meczu występuje ten, który spełni te oczekiwania, które selekcjoner w nim pokłada.

Kiedy bramkarz powinien się dowiedzieć, że to właśnie on zagra?
Im szybciej, tym lepiej, bo na pozycji bramkarza niepewność jest jednym z gorszych elementów w przygotowaniach.
A czy jeśli bramkarz dowie się wcześniej, że to on zagra, nie zmieni to czegoś w jego mentalnym nastawieniu?
Nie, będzie spokojniejszy, będzie mógł spokojnie ten mecz rozegrać już kilka razy, zanim się on w ogóle zacznie – także myślę, że to jest dobra decyzja.
Tak poza tematem bramkarzy: czy uważa Pan, że trener Nawałka słusznie postąpił, nie powołując Jakuba Błaszczykowskiego, który już nie raz udowadniał, że pomimo słabszej formy potrafi dać z siebie 200% i pomóc naszej drużynie?
Wie Pan, o wszystkim decyduje wynik. Trener postawi na taką selekcją, z którą wierzy, że może osiągnąć jak najlepszy wynik. Jesteśmy na pierwszym meczu, graliśmy znakomicie jesienią, więc nie widzę powodów, żeby nagle podważać, że tak powiem, powołań trenera Nawałki. Tak to widzę, tak to czuję i wszyscy mamy nadzieję, że będą dalej tak wygrywać, jak to robili jesienią.
Trener Nawałka powiedział, że jeśli tylko Kuba będzie w formie, to na Gruzję przyjedzie. Niektórzy jednak uważają, że na jego decyzję wpływ miały także sprawy pozasportowe… Nie mam na ten temat zdania, bo tego nie wiem. To jest coś między trenerem a zawodnikiem i tylko ci dwaj panowie mogą to wyjaśnić, nikt inny.











