Od zakończenia poprzedniego sezonu w Lique 1 Ireneusz Jeleń pozostaje bez klubu. Kontrakt z Auxerre wygasł z dniem 30 czerwca, a dotychczas napastnik nie podpisał nowej umowy.

Jeszcze w czasie, gdy Jeleń miał ważny kontakt z Auxerre, ale było już wiadome, że odchodzi, największe zainteresowanie wykazywały Bordeaux i Olympique Marsylia. Kontrakt jednak wygasł, Jeleń nie chciał podpisać nowego, pojawiły się problemy zdrowotne, więc ostatecznie nikt nie chciał parafować z piłkarzem umowy.
Popularny „Jelonek” prawdopodobnie już niebawem podpisze kontrakt z nowym pracodawcą. Być może będzie to Olympiakos Pireus.
Kierunek grecki już pojawiał się w mediach. Jelenia, który od końca czerwca pozostaje wolnym graczem, obserwował ponoć Panathinaikos Ateny. Szukano tam gracza, który zastąpiłby Djibrila Cisse przenoszącego się do Lazio Rzym.
Teraz na horyzoncie pojawił się Olympiakos, z którego latem odeszło trzech napastników. Pierwszeństwo na liście życzeń Ernesto Valverde ma jednakże Iaquinta. Włoch ma problemy z miejscem w składzie Juventusu i w grę wchodzi wypożyczenie. Jeżeli do tego nie dojdzie, wówczas do gry może włączyć się Jeleń.
Rozgrywki w Europie ruszyły już właściwie pełną parą, wszystkie liczące się kluby mają już kompletne kadry, ale Jeleń nadal pozostaje bez przynależności klubowej. Sam zawodnik co rusz przypomina, iż jest w pełni zdrowy i przygotowany do sezonu. Coś jednak musi być nie tak, skoro do tej pory nie znalazł pracodawcy…











