Polska zremisowała na inaugurację Stadionu Narodowego z Portugalią 0:0. Szanse były po obu stronach, a jedną z najlepszych zmarnował Ireneusz Jeleń. Napastnik Lille OSC jest na siebie po prostu zły za niewykorzystanie tej sytuacji.
Irek, co się tam wydarzyło w tej sytuacji?
Ireneusz Jeleń: No nie wykorzystałem okazji. Jestem na siebie zły, że nie strzeliłem tego gola.
Ale co zrobiłeś w tej sytuacji źle?
Nie wiem. Mogłem uderzyć tak, jak biegłem i prowadziłem tę piłkę. Pierwszą myślą było strzelać po bliższym rogu. Później nagle zmiana decyzji i to był mój błąd.
Czyli za dużo myślenia?
No tak, jak się nie gra w klubie, to później nie ma tej pewności siebie i to było widać w tym meczu.
Jak to spotkanie możemy ocenić? Pierwsza połowa chyba dla Portugalii, druga dla Was?
Mecz na remis. Zakończyło się 0:0 i jesteśmy zadowoleni.
Czy ten remis krzywdzi którąś ze stron?
Wiadomo, że jest to mecz towarzyski. Każdy myśli przede wszystkim o Euro, stara się nie złapać kontuzji, by być gotowym na ten turniej.










