W meczu z Macedonią swoje pierwsze trafienie zaliczył obrońca Legii Warszawa Artur Jędrzejczyk. Zawodnik twierdzi, że powołanie do reprezentacji to nagroda za jego ciężką pracę w tej rundzie.
Piłkarz nie ukrywa swojej radości po strzeleniu pierwszej bramki w barwach narodowych. – To bardzo fajne uczucie strzelić pierwszego gola w reprezentacji. Radość była tym większa, że asystę zaliczył Dominik Furman. Było nas pięciu na tym zgrupowaniu i chyba pokazaliśmy się z dobrej strony. W kadrze, tak jak w ekstraklasie, debiutancką bramkę zdobyłem w drugim występie.
– Obecność w kadrze odbieram jako nagrodę za ciężką pracę w tej rundzie. Byłem powołany już wcześniej, na mecz z Urugwajem, a teraz otrzymałem kolejną nominację. Miło mi, że trener mnie pochwalił za to spotkanie. Teraz muszę wykorzystać szansę i pracować na następne powołania, ponieważ gra w reprezentacji jest spełnieniem moich marzeń – mówi „Jędza”.
Piłkarz Legii liczy na dalsze powołania do reprezentacji. – Na pewno nie jestem bez szans w walce o wyjściową jedenastkę. Mogę grać zarówno na środku, jak i na prawej stronie obrony. Myślę, że trener zna moje walory. Chciałbym załapać się do kadry na marcowe mecze eliminacyjne. Wierzę, że zrealizuję ten cel.










