Jedenastka 20. kolejki TME


2 kwietnia 2013 Jedenastka 20. kolejki TME

W świątecznej kolejce T-Mobile Ekstraklasy wielu zawodników zasłużyło na miejsce w naszym zestawieniu. Tak naprawdę mieliśmy spory problem z ustawieniem formacji, w której moglibyśmy umieścić wszystkich graczy, którzy na to zasłużyli. Z tego powodu postawiliśmy na 3-5-2, ponieważ piłkarze z drugiej linii zaprezentowali się świetnie. Kandydatów było bez liku, dzięki czemu był to pozytywny ból głowy. W naszej jedenastce kolejki znalazło się aż czterech zawodników Lecha Poznań. Podsumowując, święta w dobrym humorze mogli spędzić piłkarze: Górnika Zabrze, Legii Warszawa, GKS-u Bełchatów, Ruchu Chorzów i wspomnianego Lecha, którzy wygrali swoje spotkania.


Udostępnij na Udostępnij na

Bramkarz:

Jasmin Burić (Lech Poznań) – postawiliśmy na bramkarza „Kolejorza”, choć kandydatów było kilku. Wystarczy wspomnieć o Zubasie, Słowiku czy Kuciaku. Burić miał kilka świetnych interwencji, dzięki czemu Lech zagrał na zero z tyłu. Parada przy strzale głową Hernaniego to wielka klasa.

Obrońcy:

Adam Danch rozegrał świetny mecz
Adam Danch rozegrał świetny mecz (fot. Rafał Rusek /iGol.pl)

Adam Danch (Górnik Zabrze) – kapitan Górnika wreszcie zagrał na miarę swoich umiejętności. Zdecydowanie najlepszy mecz tego piłkarza w rundzie wiosennej. Pewny w obronie, zaliczył wiele udanych przechwytów. Do tego zdobyta bramka. Pewny kandydat do naszego zestawienia.

Marcin Kamiński (Lech Poznań) – ten piłkarz mimo młodego wieku zaliczył już kilka wzlotów i upadków. Nie zawsze prezentuje równą formę, jednak w meczu z Pogonią Szczecin zaliczył udany występ. Co warto podkreślić, zdobył pierwszą bramkę, która z pewnością uspokoiła grę lechitów. Przy trafieniu zachował się jak prawdziwy napastnik, ze stoickim spokojem umieszczając piłkę w siatce.

Adrian Basta (PGE GKS Bełchatów) – już kilka razy był bliski jedenastki kolejki. Tym razem to się udało. Piąty mecz z rzędu bez straty gola to wielkie osiągnięcie. Bełchatowianie dzielnie stawili czoła mistrzowi Polski, a wielki w tym udział miał Basta.

Pomocnicy:

Gergo Lovrencsics (Lech Poznań) – Węgier zanotował udany występ, raz po raz szarżując na skrzydle. Świetnie zagrał do Teodorczyka, jednak ten trafił w słupek. W drugiej połowie zaliczył asystę, przytomnie podając do Aleksandara Tonewa. Szkoda, że Gergo nie potrafi ustabilizować formy, przez co wciąż przeplata świetne mecze takimi, które należy pozostawić bez komentarza.

Adrian Błąd (Zagłębie Lubin) – zastąpił lidera drużyny, Szymona Pawłowskiego, i spisał się znakomicie. Choć jego zespół przegrał z Ruchem, pozostawił po sobie bardzo dobre wrażenie. Dwie bramki mówią same za siebie. Jedyny minus to dwie żółte kartki, a w konsekwencji czerwona. Tym meczem udowodnił, że zasługuje na miejsce w pierwszym składzie.

Ivica Vrdoljak swoją grą udowodnił prezesowi Leśnodorskiemu, że zasługuje na nową umowę
Ivica Vrdoljak swoją grą udowodnił prezesowi Leśnodorskiemu, że zasługuje na nową umowę (fot. Grzegorz Rutkowski/iGol.pl)

Ivica Vrdoljak (Legia Warszawa) – jedyny przedstawiciel Legii po derbowym spotkaniu z Polonią. Chorwat zagrał nie tylko pewnie w destrukcji, lecz starał się również pomagać kolegom w ofensywie. To po jego podaniu Dominik Furman strzelił zwycięskiego gola. Czyżby brak nowego kontraktu zmotywował Ivicę do lepszej gry?

Aleksander Kwiek (Górnik Zabrze) – ojciec zwycięstwa w meczu z Widzewem Łódź. Zaliczył asystę przy bramce Ireneusza Jelenia, by później z rzutu wolnego pokonać Macieja Krakowiaka. Środkowy pomocnik kierował grą górników i to on decydował o obliczu całej drużyny.

Łukasz Madej (PGE GKS Bełchatów) – bramka z rzutu karnego, która dała „Brunatnym” trzy punkty ze Śląskiem, to tylko wierzchołek góry lodowej. Przed tym meczem nie trzeba było go motywować. Ten waleczny zawodnik chciał udowodnić, że we Wrocławiu za wcześnie go skreślono. Dodatkowo był to pierwszy gol ekipy z Bełchatowa w tej rundzie.

Napastnicy:

Robert Demjan (Podbeskidzie Bielsko-Biała) – słowacki snajper po raz kolejny był najlepszym zawodnikiem w swojej drużynie. Zdobył bramkę dającą remis z Koroną Kielce. Aż trudno sobie wyobrazić Podbeskidzie bez Demjana. To na nim jest oparta cała ofensywna gra.

Łukasz Teodorczyk (Lech Poznań) – choć nie wpisał się na listę strzelców, znalazł się w naszym zestawieniu. Był bliski pokonania bramkarza Pogoni, ale piłka uderzyła w słupek. Zamiast gola, zaliczył świetną asystę, sprytnym podaniem otwierając drogę do bramki Kamińskiemu. Świetnie się zastawiał, dzięki czemu skupiał na sobie uwagę obrońców. Dobry mecz w wykonaniu tego zawodnika.

Komentarze
~KaS (gość) - 11 lat temu

Bardzo dobry wybór

Odpowiedz
~chrisv (gość) - 11 lat temu

W rundzie jesiennej komentatorzy i dziennikarze,
uwazali ze Basta nie nadaje sie do gry w
ekstraklasie. Zle zagrywal, popelnial wiele bledow.
Ale to jak pracowal w zimowym okresie przygotowawczym
skutkuje tym, ze wyrasta na jednego z solidniejszych
obroncow t-me.

Odpowiedz
~ADMIN (gość) - 11 lat temu

Zły wybór!!! ciekawe co Teodorczyk takiego zrobił
że jest w 11 20 kolejki.

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze