Europejskie puchary to nie przelewki. Pierwsze spotkanie w eliminacjach do Ligi Konferencji Lechia Gdańsk rozegra już 7 lipca. Czasu pozostało niewiele, a w klubie nadal brakuje transferów. Kogo trzeba sprowadzić do Gdańska, aby móc podjąć godną rywalizację w Europie?
Pierwsze spotkanie w sezonie 2022/2023 gdańszczanie rozegrają już 7 lipca. Ich rywalem będzie Akademija Pandev. Gdy popatrzymy na jakość zawodników, którymi dysponują Macedończycy, nie wydają się oni trudnym rywalem. Pamiętać jednak należy o historii, która pokazuje, że i tacy przeciwnicy bywali nie do przejścia dla polskich drużyn. Aby tym razem było inaczej, trzeba się odpowiednio przygotować. Bez wątpienia znaczną częścią takich przygotowań są transfery, których obecnie w Gdańsku brakuje. Kogo jeszcze potrzebuje Lechia, aby móc godnie walczyć zarówno w lidze, jak i w europejskich pucharach?
Lechia Gdańsk i brak transferów
Duża pasywność gdańszczan na rynku transferowym wywołuje pytanie: dlaczego klub jeszcze nikogo nie zakupił? Co prawda letnie okienko transferowe jest jeszcze oficjalnie zamknięte, ale większość klubów już wzmacnia swoje składy. Listopadowy mundial przyspieszył start sezonu, a to zmusiło drużyny do jak najszybszego działania na rynku transferowym.
Obecnie jedynym transferem do klubu pozostaje sprowadzenie Dominika Piły. Warto jednak zaznaczyć, że ta transakcja została dogadana już w styczniu, a zawodnik przebywał na wypożyczeniu do zakończenia rozgrywek 2021/2022. Ten transfer jest bardzo dobrym ruchem, ponieważ Piła nadal jest w wieku młodzieżowca, a co więcej, w sparingach udowodnił, że może być ważną częścią zespołu. Pomimo dobrego transferu drużyna nadal potrzebuje wzmocnień, a tych brak. Warto zauważyć, że Lechia Gdańsk była bliska zakontraktowania Jesusa Imaza, lecz ten transfer upadł. Hiszpan pozostanie w Jagiellonii, a to duża strata dla Lechitów.
Jeżeli chodzi o nowych zawodników w kadrze gdańszczan, to trzeba wspomnieć również o piłkarzach, którzy powrócili z wypożyczeń. W tym gronie jest kilka ciekawych nazwisk. Pierwszym z nich jest Miłosz Szczepański. Ostatni rok spędził w Warcie Poznań, gdzie przeszedł drogę od zmiennika do kluczowego gracza. Większość sezonu była w jego wykonaniu bezbarwna, ale ostatnie miesiące zapadły w pamięć jako naprawdę obiecujące. Szczepański cały swój dorobek liczbowy uzbierał w ostatnich czterech spotkaniach. Zdobył dwa gole i dołożył jedną asystę. Jeżeli Tomasz Kaczmarek będzie potrafił odpowiednio go zagospodarować, to w Gdańsku mogą mieć z tego piłkarza pociechę.
Innym graczem, który może wnieść nową jakość, jest Łukasz Zjawiński. W poprzednim sezonie 20-letni napastnik przebywał na wypożyczeniu w Sandecji Nowy Sącz. Na poziomie pierwszej ligi rozegrał kapitalne pół roku, zdobył 9 bramek w 13 spotkaniach. Tak znakomita skuteczność zdecydowanie podniosła jego pozycję w Lechii – na pewno będzie rozpatrywany pod kątem występów w zespole. Konkurencję w ataku ma dużą, ale jeżeli podtrzyma strzelecką formę, to bez większych problemów powinien wywalczyć miejsce w składzie.










