Tegoroczne Euro rozgrywane jest w 11 miastach w różnych zakątkach Starego Kontynentu. Przed turniejem takie rozwiązanie budziło wiele wątpliwości. Po pierwszej kolejce możemy wyciągnąć wstępne wnioski i zobaczyć, jak to wygląda w praktyce. Czy zawody rozrzucone po całej Europie spełniają oczekiwania i zadowalają kibiców?
Euro 2020 od początku wydawało się specyficzne, inne niż wszystkie. Przez pandemię musiało zostać przełożone o rok, a kiedy ostatecznie udało się je rozpocząć, to na większości stadionów nie możemy obejrzeć trybun zapełnionych w stu procentach. Dodatkowo wielu fanów twierdzi, że rozgrywanie turnieju w tak wielu krajach odbiera mu specyficzny klimat. Wątpliwości pozostawia też dobór stadionów, a także tysiące kilometrów, które musi przemierzyć chociażby reprezentacja Polski, aby rozegrać mecze w fazie grupowej.
Pustki w Baku
Stolica Azerbejdżanu to najbardziej odległe miasto, które jest jednym z gospodarzy Euro. Do tej pory zostały rozegrane tam dwa mecze – pomiędzy Szwajcarią a Walią, a także starcie Turków z Walijczykami. Na stadionie olimpijskim w Baku zostaną rozegrane jeszcze dwa spotkania. Szwajcarii z Turcją i jeden z ćwierćfinałów.
Frekwencja w Baku, krótko mówiąc, nie była najlepsza. Spotkanie Walijczyków ze Szwajcarami z trybun obejrzało niespełna 9 tysięcy widzów. Warto wspomnieć, że ograniczenia związane z pandemią pozwalają zająć prawie 35 tysięcy miejsc. Widzów nie było dużo, ale nie jest to zaskoczeniem. Aby zobaczyć mecz swojej reprezentacji, musieli przemierzyć tysiące kilometrów, wiąże się to z dużymi kosztami i długą podróżą. Dodajmy do tego jeszcze szereg obostrzeń i przepisów związanych z dalej towarzyszącą całemu światu pandemią. Nic dziwnego, że tylko garstka się na to zdecydowała. Dlaczego mistrzostwa Europy rozgrywane są w takim miejscu? Bardzo możliwe, że chodzi tutaj o względy finansowe, ale z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że nie był to najlepszy ruch UEFA.
Dlaczego stadiony olimpijskie?
Niektóre miasta i stadiony, które goszczą u siebie najlepsze reprezentacje w Europie, budzą wiele wątpliwości. Dziwi wybór chociażby La Cartuja w Sewilli, Stadio Olimpico w Rzymie czy wcześniej wspomniany stadion w Baku. W Europie jest tyle pięknych, nowoczesnych stadionów, które idealnie sprawdziłyby się w roli gospodarzy Euro. Organizatorzy postawili na obiekty, które lata świetności mają już dawno za sobą.











