Roma i Lazio to dwa wielkie kluby ze stolicy Włoch. Oba grają na jednym stadionie, więc spięć jest przez to jeszcze więcej. Te drużyny dzieli wiele i nigdy chyba nie dojdą ze sobą do ładu, jak to bywa w wypadku ekip z jednego miasta. A wszystko ma jak zwykle swoje korzenie w historii.
Rzym to ogromne miasto. Stolica Włoch. Kolebka Europy. Znana wszystkim jest historia powstania Rzymu, w której to wilczyca wykarmiła Romulusa i Remusa, późniejszych założycieli miasta. Do tych właśnie mężczyzn przyrównuje się często dwa wielkie rzymskie kluby. Ze względu na różnice, jakie między nimi istnieją. W końcu bracia również nie doszli ze sobą do ładu. Skończyło się to śmiercią Remusa. Piłkarze co prawda nie zabijają się, jednak toczą równie zacięte boje. A kibice nienawidzą się od samego początku istnienia.

Jako pierwsze powstało Lazio, już w 1900 roku. Był to pierwszy zespół piłkarski w stolicy i do ligi dołączył w 1912 roku. Nie osiągnął on zbyt wiele. Mimo że trzy razy docierał do finału, to za każdym razem przegrywał. W wyniku ogromnej dominacji klubów z północy postanowiono wzmocnić siłę drużyn ze stolicy. Do 1927 roku istniały tam cztery ekipy: Alba, Roman, Fortitudo i Lazio. Trzy pierwsze zdecydowały się na fuzję i stworzyły jeden silniejszy zespół, AS Roma. Lazio nie chciało się zgodzić na przyłączenie do tego projektu, chciało być samodzielnym teamem. I od tej chwili rozpoczęły się starcia między dwoma klubami i ich kibicami.
Smaczku do tej rywalizacji dodawał fakt, że w okresie międzywojennym Włochami rządził faszysta Benito Mussolini. Dyktator sympatyzował z Lazio, dyskryminując często Romę. Nie było to aż tak widoczne jak w wypadku generała Franco i Realu i Barcelony, ale zawsze można było liczyć na przychylność wodza. Lecz trzeba powiedzieć, że na niewiele się to zdało. To Roma jako pierwsza osiągnęła większe sukcesy i ona jako pierwsza wygrała derbach w 1929 roku. Już w drugim sezonie regularnych rozgrywek Serie A klub ze stolicy zajął drugie miejsce, przegrywając tylko z Juventusem. Lazio uplasowało się na ósmej pozycji, dalej niż oczekiwano. Rok później było jeszcze gorzej, 13 lokata, podczas gdy odwieczny rywal zmieścił się ponownie na podium.
Dopiero kilka lat po sukcesach Romy także drugi klub ze stolicy zabłysnął. Wszystko to za sprawą najlepszego w historii ligi strzelca. Silvio Piola, bo o nim mowa, swoje najlepsze lata w karierze spędził właśnie w Lazio. Łącznie zdobył aż 274 gole, z czego 148 właśnie dla rzymskiej drużyny. Przeniósł się do niej z Pro Vercelli i grał tam aż dziewięć lat. Dwa razy zdobył w tym czasie tytuł króla strzelców – w 1937 i 1943 roku. Niestety jego koledzy nie dorównywali mu zbytnio talentem, ponieważ tylko raz ekipa ze stolicy znalazła się na podium. W 1937 roku zdobyła wicemistrzostwo. Sfrustrowany Piola odszedł do Torino, tam również pechowo minął się z mistrzowskimi latami owego teamu. Jednak to właśnie dla Lazio zdobył najwięcej goli i był jego największą gwiazdą. Świecił najmocniej w całym Rzymie, aż do czasu zdobycia tytułu przez odwiecznego rywala Romę. Stało się to w sezonie 1941/1942. Miasto opanowały czerwone barwy, a kibice Lazio musieli czekać, aż sami osiągną podobny sukces. Przez lata znosili upokorzenia ze strony rywala, oglądali jego plecy w lidze i patrzyli, jak święci triumfy w Europie (1961 Puchar Miast Targowych). Dopiero po wielu latach największy obecnie klub sportowy na naszym kontynencie zdobył mistrzostwo Włoch. Był to rok 1974, kilka lat po tym, jak rzymianie awansowali do najwyższej klasy rozgrywek. Wszystko to udało się za sprawą Luciano Re Cecconiego i znakomitego trenera Tomasso Maestrellego. Niestety ich tragiczna śmierć przerwała dobrą passę i w konsekwencji zespół ponownie spadł do Serie B.











