Stany Zjednoczone Ameryki to kraj, który raz do roku odwiedzają najlepsze drużyny świata. To właśnie za oceanem większość zespołów przygotowuje się do zbliżającego się sezonu. Czy amerykańskie zmagania zaowocują końcowym zwycięstwem w europejskich pucharach i w krajowej lidze?
Inter Mediolan po zwycięstwie w finale Ligi Mistrzów doznał poważnego osłabienia. Z zespołem pożegnał się Jose Mourinho, na dniach zespół opuści Maicon i niewykluczone, że przed rozpoczęciem sezonu z Mediolanu odejdzie jeszcze kilku zawodników.Wszystko więc wskazywało na to, że Inter sezon 2010/2011 rozpocznie mocno osłabiony. Tymczasem nowym opiekunem mistrza Włoch został Rafael Benitez, który znów może wrócić na piłkarski szczyt.
Podopieczni byłego opiekuna Liverpoolu, w tournee towarzyskim po USA prezentują równą, wysoką formę czego dowodem było wczorajsze, pewne zwycięstwo nad Manchesterem City. Zaskakujące jest to, że do siatki rywala trafiali młodzi zawodnicy, którzy mają szansę na stałe znaleźć się w pierwszej jedenastce zespołu.
W 38. i 54. minucie bramkarza City pokonał Nigeryjczyk Obinna, a trzeciego gola zdobył 18-letni Biraghi.
INTER MEDIOLAN-MANCHESTER CITY 3-0
Inter: Castellazzi, Zanetti (62′ Alibech), Cordoba, Materazzi (78′ Nwankwo), Chivu (62′ Biraghi), Cambiasso (62′ Stankovic), Mariga (22 ’ Dell’Agnello ), Obinna (72′ Biabiany), Coutinho (72 ’ A. Mancini), Obi (62′ Natalino), Pandev (62′ Eto 'o).
Manchester City: Hart (45′ Given), Zabaleta, Kolo Toure (64′ Boyota), Kompany (79′ Ireland), Bridge (1′ Cunningham), Johnson, Vieira, Yaya Touré (45′ Lescott), Barry (55′ Wright-Phillips), Jo Silva (75′ Richards), Adebayor.










