Chociaż Chile jeszcze nigdy w swojej historii nie wygrało Copa America, teraz jest stawiane w roli jednego z głównych kandydatów do tego tytułu. O obecnej drużynie mówi się, że ma największy potencjał od lat.
Swój największy sukces w Copa America Chile odniosło ostatnio w 1987 roku, zajmując drugie miejsce na podium. W swoje 99-letniej historii przegrywało w finale tych rozgrywek aż czterokrotnie. W ubiegłorocznej edycji „La Roja” odpadła już w ćwierćfinale po sensacyjnej porażce z Wenezuelą (1:2). Podopieczni Jorge Sampaoliego zaliczyli jednak bardzo udany występ na mistrzostwach świata w Brazylii. Co prawda odpadli z mundialu w 1/8 finału, ale ich mecze mogły się podobać. Drużyna grała z ogromną walecznością i dyscypliną. W walce o ćwierćfinał musiała pogodzić się z porażką w meczu z Brazylią, ale dopiero po rzutach karnych. Gonzalo Jara uderzeniem w słupek przekreślił marzenia na dalsze występy reprezentacji na mundialu. Chile na tym turnieju jednak nie zawiodło. W grupie przegrało tylko z Holandią, a na liście swoich ofiar miało m.in. wielką Hiszpanię.
Kredyt zaufania

Jorge Sampaoli jest trenerem reprezentacji Chile od 2012 roku. Po mundialu w Brazylii wielu spekulowało o jego pożegnaniu się z kadrą. Może to dziwić, bo 55-latek został uznany w ankiecie przeprowadzonej przez FIFA za najlepszego trenera południowoamerykańskich eliminacji do tych mistrzostw. Argentyńczyk ostatecznie pozostał na swoim stanowisku, a federacja przedłużyła z nim kontrakt aż do 2018 roku.
Selekcjonera obdarzono naprawdę dużym kredytem zaufania, bo swój kontrakt będzie wypełniał w okresie, kiedy zostaną rozegrane najważniejsze turnieje. Mowa o obecnym Copa America, eliminacjach do MŚ w 2018 roku oraz Copa America Centenario, czyli mistrzostwach Ameryki Południowej, które wystartują w 2016 roku w USA.
Sampaoli jest uważany za pracoholika. – Dla mnie futbol to jak wojna – mówił 55-latek w jednym z wywiadów. Podczas tegorocznego Copa America czeka na niego bardzo wymagające pole bity. Na Chile, jako gospodarzu, ciążyć będzie ogromna presja. Oczekiwania wobec reprezentacji są bardzo duże. Co jednak ciekawe, swoje największe sukcesy „La Roja” odnosiła właśnie na turniejach rozgrywanych u siebie, więc może to będzie dla nich czynnik bardziej motywujący. Do dyspozycji Sampaoli ma bardzo utalentowanych piłkarzy, którzy już na mundialu w Brazylii pokazali, że stać ich na wiele.
Martwić może jedynie fakt, że w ostatnich spotkaniach przed Copa America Chile nie grzeszyło skutecznością. Pod koniec marca przegrało swoje spotkania z Iranem (0:2) i znowu z Brazylią (0:1). W ostatnim meczu towarzyskim jedynie skromnie pokonało Salwador 1:0. Słaba skuteczność i częste błędy defensywy to bez wątpienia najsłabsze punkty drużyny.













