Odkrycie sezonu w Bundeslidze, gwiazda rewelacyjnego beniaminka z Hoffenheim, najskuteczniejszy napastnik na niemieckich boiskach. Vedad Ibisevic powoli staje się głównym celem transferowym czołowych europejskich klubów.
Ostatnio zapytany przez niemieckich dziennikarzy Ibisevic o klub, w którym marzy mu się grać, odpowiedział: Inter Mediolan. To byłby dla mnie ogromny zaszczyt pracować u boku takiego trenera jak Jose Mourinho i grać w ataku obok Zlatana Ibrahimovicia.
Próbujący pobić niesamowity rekord strzelonych goli w jednym sezonie Vedad Ibisevic „nazbierał” już 18 trafień w siedemnastu meczach i jeśli druga runda też okaże się tak udana, to Bośniak pobije rekord Gerda Mullera sprzed lat. W zimowym okienku transferowym właściciel Hoffenheim na pewno nie wypuści nigdzie swojego najlepszego napastnika, ale jeśli Vedad zaprezentuje się wiosną równie dobrze jak jesienią, to nawet tak bogaty człowiek jak Hopp nie będzie w stanie zatrzymać Ibisevicia w swoim klubie.
Sam piłkarz na razie spekuluje, ale zimą chce pozostać w Hoffenheim i powalczyć z Bayernem Monachium o mistrzostwo Niemiec. Gdyby ktoś przed sezonem powiedział, że ten zespół po rundzie jesiennej będzie liderem Bundesligi, zostałby zapewne srogo wyśmiany.










