Schalke 04 Gelsenkirchen po świetnym meczu rozgromiło Twente Enschede 4:1 i awansowało do ćwierćfinału Ligi Europejskiej. Niemcom należą się olbrzymie słowa uznania za olbrzymi hart ducha włożony w mecz.
Pierwszy mecz „Koenigsblauen” przegrali 0:1, tracąc na dodatek bramkę z kuriozalnego rzutu karnego. Drugie spotkanie także ułożyło się dla nich fatalnie, szybko stracili gola, wobec czego potrzebowali trzech do awansu. Po znakomitej grze strzelili ich aż cztery i są obok Hannoveru 96 drugą niemiecką drużyną w ćwierćfinale Ligi Europejskiej.
Na miano bohatera zasłużył zwłaszcza Klaas-Jan Huntelaar, który ustrzelił hat-tricka. Holender był dumny z gry całego zespołu, zwłaszcza w drugich 45 minutach.
– W pierwszej połowie nie graliśmy dobrze. Trzeba przyznać, że Twente było od nas lepsze. Po zdobyciu szybkiego gola było w komfortowej sytuacji, to na nas ciążyła jeszcze większa presja. Odpowiedzieliśmy jednak świetnie, strzeliliśmy trzy bramki, których tak potrzebowaliśmy. To świadczy tylko o sile naszego zespołu.
Tuż po godzinie 13:00 Schalke dowie się, z kim zagra w ćwierćfinale rozgrywek. Inny bohater wczorajszego meczu, Jermaine Jones, przestrzega o sile pozostałych rywali.
– Wszystkie zespoły, które pozostały w stawce, są niezwykle mocne. Oba Manchestery zostały wyeliminowane, zatem trzeba uważać na ich rywali. Myślę też, że po naszej fantastycznej drugiej połowie inne zespoły będą się o nas wyrażały z dużym szacunkiem – powiedział.










