Włodarze Chelsea skłonni są zaoferować 100 milionów euro za największą gwiazdę Porto, Hulka. Piłkarz miałby rozwiązać problemy w ofensywie londyńczyków.
Brazylijczyk znajduje się w orbicie zainteresowań Andre Villasa-Boasa, który zna Hulka jeszcze z czasów trenowania w Porto. Umowa była bliska finalizacji w sierpniu tego roku, ale kwestią zaporową okazała się kwota, jaką Portugalczycy zażądali za swoją gwiazdę – 84 miliony funtów.
Tymczasem brytyjskie media donoszą, że Hulk wciąż ma szanse na angaż w Chelsea, która w tym sezonie ma duże problemy ze skutecznością. Smaczku całej sprawie dodają słowa agenta zawodnika, Teodoro Fonseci, który stwierdził, że transfer jego klienta na Stamford Bridge jest możliwy.
Chelsea musi się jednak pospieszyć. Z klubu na dniach odejdzie Nicolas Anelka, który przenosi się do Chin, natomiast Didier Drogba już wkrótce wyjedzie na Puchar Narodów Afryki. Co więcej, wraz z zakończeniem sezonu wygaśnie kontrakt Salomona Kalou. Wciąż nieskuteczny pozostaje Fernando Torres, który jak na razie jest wielkim rozczarowaniem dla sympatyków Chelsea.
– Hulk z całego serca zgodziłby się pracować z Andre w Chelsea, Porto czy jakimkolwiek innym klubie, ponieważ on naprawdę lubi sposób działania tego trenera. Andre zna Hulka bardzo dobrze i obaj mają dobre relacje. Hulk w Chelsea? Nic nie jest niemożliwe. Jego klauzula odejścia wynosi 100 milionów euro, więc jego przyszłość zależy od porozumienia między klubami. Hulk czuje się dobrze w Porto, ponieważ jest dobrze traktowany, ale są kluby z Francji i Brazylii i wszystko będzie zależeć od tego, czego on zechce – wyjaśnił Fonseca.










