Na legendarnym stadionie Croke Park w Dublinie Polacy po ciekawym i pełnym emocji meczu pokonali Irlandię 3:2. Kibice, z których przynajmniej połowę stanowili przebywający w Irlandii nasi rodacy, oglądali szybki, pełen akcji i okazji bramkowych mecz. Przez 89 minut biało-czerwoni prowadzili i kontrolowali sytuację, ale w końcówce nieco odpuścili i o mały włos nie zakończyło się to katastrofą. Była to pierwsza porażka Irlandczyków pod wodzą włoskiego szkoleniowca Giovanniego Trapattoniego.
Początek meczu był nieco nerwowy. Po złym wykopie Fabiańskiego piłkę przechwycili gospodarze, ale dośrodkowanie Keogha poszybowało wysoko ponad bramkę.
W 3. minucie cudowną wrzutką z rzutu wolnego popisał się Garguła. Piłka trafiła na głowę rozgrywającego 56. mecz w reprezentacji Mariusza Lewandowskiego, który lekko ją musnął. To kompletnie zaskoczyło golkipera gospodarzy i ku radości strzelca biało-czerwoni objęli prowadzenie. Co za otwarcie!
Stracony gol nie podłamał Irlandczyków. Dwie minuty później świetną indywidualną akcją popisał się Damien Duff, który wymanewrował trzech obrońców, ale jego strzał minął polską bramkę. W 8. minucie kolejny kontratak składnie i szybko grających gospodarzy zatrzymał się na Fabiańskim. Niespełna minutę późniejw starciu z Dudką w polu karnym padł Doyle, ale na szczęście gwizdek islandzkiego arbitra milczał jak zaklęty.
W 10. minucie Polacy wykonywali dwa rzuty rożne, ale wrzutki Krzynówka i Garguły nie stanowiły żadnego zagrożenia pod bramką Givena. Potem mecz się nieco wyrównał. Polacy skutecznie rozbijali ataki gospodarzy z dala od naszej bramki, nie kwapiąc się do przejęcia inicjatywy.
W 16. minucie Irlandczycy wykonywali rzut wolny. Sytuacja była podobna do tej, po której padł gol dla Polaków, ale dośrodkowanie Duffa wyłapał Fabiański. W rewanżu z piłką na prawej flance zatańczył Błaszczykowski, ale akcja przyniosła tylko rzut rożny, który zmarnował Garguła.
W 21. minucie w dobrej sytuacji znalazł się Doyle, ale strzelił zbyt lekko i piłka trafiła wprost w ręce dobrze ustawionego Fabiańskiego. Minutę później Irlandczycy wykonywali swój pierwszy rzut rożny, ale Polacy nie dali się zaskoczyć.
W 25. minucie dwie akcje przeprowadził wyróżniający się Błaszczykowski. Powinny one zakończyć się strzałami Brożka i Boguskiego, ale przyniosły tylko kolejne kornery. Przy drugim z nich do centry Krzynówka najwyżej wyskoczył Lewandowski, ale piłka po jego strzale minęła bramkę Irlandczyków.
3 minuty później Folan prostopadłym podaniem uruchomił bardzo widocznego Duffa, ale ten w sytuacji sam na sam z Fabiańskim trafił w boczną siatkę. W odpowiedzi dobrą kontrę przeprowadzili Krzynówek i Brożek, ale strzał polskiego napastnika bez trudu obronił Given.
Przez kolejne 10 minut gra toczyła się głównie w środku pola. Polacy skutecznie rozbijali pozycyjne ataki Irlandczyków i czyhali na kontry. Po jednej z nich Brożek samotnie popędził na bramką Givena, ale w ostatniej chwili piłkę na rzut rożny wybił Dunne. W rewanżu kolejną dobrą okazję zmarnował Duff.










