W kolejnych przygotowujących do afrykańskiego mundialu meczach towarzyskich sprawdzali się finaliści tego turnieju. W Rotterdamie Holandia wysoko wygrała z Ghaną 4:1 (1:0).
Na De Kuip pierwsze pół godziny upłynęło pod znakiem pojedynczych sytuacji obu ekip. Swoje szanse mieli Wesley Sneijder oraz Mathieu Amoah. Premierowego gola zobaczyliśmy właśnie po upływie dwóch kwadransów. Do siatki rywala trafił wówczas Dirk Kuyt, który dobijał uderzenie Robina Van Persiego. Nieurodzaj w bramkach trwał do 72. minuty. Wówczas golkipera rywali pokonał gracz Realu Madryt, Rafael Van der Vaart. Kiedy wydawało się, że jest już po meczu, sześć minut później padł kontaktowy gol dla Ghany autorstwa Asamoah Gyan.
„Oranje” nie chcieli kończyć spotkania zwycięstwem jednobramkowym. W 82. minucie duet Van der Vaart – Sneijder potwierdził swoją aktywność na murawie. Asystował pierwszy zawodnik, a na liście strzelców znalazł się pomocnik Interu Mediolan. To nie był jednak koniec popisów strzeleckich Holendrów. Czwarta bramka padła trzy minuty przed końcowym gwizdkiem arbitra, a rzut karny na gola zamienił wówczas Robin Van Persie. Ostatecznie podopieczni Berta Van Marwijka pewnie triumfowali, potwierdzając jednocześnie, że będą głównym faworytem do zdobycia Pucharu Świata.
Holandia – Ghana 4:1 (1:0)
Kuyt 30’, Van der Vaart 72’, Sneijder 80’, Van Persie (k) 87’ – Gyan 78’
Holandia: Vorm (46′ Boschker) – Van der Wiel, Heitinga, Mathijsen, Van Bronckhorst – Kuyt (73′ Babel), Van Bommel, Sneijder (83′ Elia), De Jong, Afellay (63′ Van der Vaart) – Van Persie
Ghana: Kingson – Paintsil, Vorsah (46′ Mensah), Addy, Sarpei – Boateng, Annan (77′ Asamoah) – Owusu-abeyie (46′ Gyan), Appiah (46′ Tagoe), Muntari (46′ Adiyiah) – Amoah (46′ Ayew)










