Prezydent Bayernu Monachium, Uli Hoeness, został skazany na trzy i pół roku więzienia za oszustwa podatkowe. Wyrok nie jest prawomocny.
Prezydentowi „Bawarczyków” groziło aż dziesięć lat odsiadki, jednak sam prokurator żądał dla oskarżonego pięć i pół roku. Hoeness skazany został za nieprawidłowości w zeznaniach podatkowych w latach 2003-2009. Początkowo oskarżony był o ukrycie przed niemieckim fiskusem na tajnych, szwajcarskich kontach kwoty 3,5 miliona euro. Przed sądem przyznał się jednak, że chodziło aż o 18,5 miliona. Co więcej, prokuratorzy dotarli do dokumentów według których zatajona kwota wyniosła ostatecznie aż 27,2 miliona euro.
Proces Hoenessa rozpoczął się w poniedziałek. Wczoraj reprezentujący prezydenta Bayernu obrońca, Hanns W. Feigen, przyznał, że oskarżenia prokuratury są zgodne z prawdą. Wyrok zapadł dziś około godziny 14.










