Dominacja „La Seleccion” na arenie międzynarodowej trwa w najlepsze. Wczoraj wieczorem podopieczni Julena Lopeteguiego wygrali mistrzostwa Starego Kontynentu, w finale pokonując młodych Greków.

Dla obu reprezentacji starcie finałowe było powtórką z meczu otwarcia turnieju. Wtedy Hiszpanie nie bez trudu rozprawili się z Grekami 2:1. Wczoraj przebieg meczu był już nieco inny, zwłaszcza gracze Hellady wyglądali na znacznie lepiej przygotowanych do widowiska. Taktycznie przez niemal cały mecz byli bezbłędni, neutralizowali ataki szalonych Hiszpanów, pewnie się bronili, a gdy trzeba było, wyprowadzali zabójcze kontry. „La Seleccion” bazowała głównie na umiejętnościach Jesego Rodrigueza i Gerarda Deulofeu. O ile ten pierwszy od początku do końca meczu był śmiertelnie niebezpieczny dla rywali, o tyle ten drugi długimi fragmentami meczu zachowywał się bardzo samolubnie i raczej przeszkadzał niż pomagał kolegom. Ostatecznie jednak współpraca młodych gwiazd Realu i Barcelony przesądziła o triumfie Hiszpanów. W 80. minucie Gerard zbiegł do środka pola, wykorzystał niezdecydowanie obrońców i posłał prostopadłą piłkę do wbiegającego lewym skrzydłem Jesego. Kanaryjczyk w dość nieprzyjemnej sytuacji uderzył w sposób znamionujący najwyższe umiejętności – lekko, ale niebywale precyzyjnie. Do końca meczu nikt nie zdobył już bramki. Jose Campana i Juanmi Jimenez wznieśli puchar, Hiszpania obroniła zdobyty przed rokiem tytuł, Jese został najlepszym strzelcem i najlepszym piłkarzem turnieju. Przypomnijmy – zawodnicy znad Ebro są obecnie mistrzami świata i podwójnymi mistrzami Europy w dorosłej piłce, a także mistrzami Europy U-21 i podwójnymi mistrzami Europy U-19. Totalna, bezlitosna dominacja.
Zainteresowanych sylwetkami dwóch najlepszych graczy turnieju odsyłamy do tekstów z cyklu „O nich będzie głośno”.
ONBG: Jese Rodriguez
ONBG: Gerard Deulofeu











