Hiszpania po raz kolejny nie sprostała oczekiwaniom. Po najlepszym okresie w historii, w którym wygrywała na trzech kolejnych wielkich turniejach (2 x ME i MŚ), przyszedł mroczny czas. „La Furia Roja” po raz trzeci z rzędu zawiodła samą siebie, ale też swoich kibiców. Jakie są tego przyczyny?
Hiszpanie po obronie tytułu mistrzów Europy zakończyli swoją niewiarygodną passę. Do Brazylii w 2014 roku pojechali jako mistrzowie świata i mistrzowie Europy, ale to nic nie dało. Nie wyszli nawet z grupy, co było olbrzymią sensacją.
Dwa lata później podczas Euro 2016 we Francji bronili tytułu wywalczonego cztery lata wcześniej w Kijowie. Co prawda Hiszpanie wyszli z grupy, ale zakończyli swój udział w turnieju już na pierwszej rundzie fazy pucharowej (1/8).
Tym razem pojechali do Rosji, aby odzyskać najcenniejsze piłkarskie trofeum, ale po raz drugi z rzędu im się nie udało. Mało tego, ponownie zaprezentowali się dość przeciętnie, poniżej swoich umiejętności. I chociaż wyszli z grupy, to odpadli już w 1/8, a ich katem okazali gospodarze – Rosjanie.
Niemoc
Po najlepszym mundialu w historii, w którym Hiszpanie po raz pierwszy i jak na razie ostatni zdobyli mistrzostwo świata, przyszła niebywała niemoc. Na dwóch następnych mundialach rozegrali siedem spotkań, z czego wygrali tylko dwa razy. W 2014 roku w meczu o pietruszkę pokonali Australię, a w 2018 roku lepsi okazali się tylko od Iranu.
https://twitter.com/rafa_lebiedz24/status/1013479976727965697
Brak szczęścia
Jak wiemy, ściany pomagają gospodarzom, dlatego gra przeciwko nim nigdy nie jest łatwa. Hiszpanom szczególnie trudno gra się z drużyną organizującą mistrzostwa świata. Jak dotychczas aż dziewięciokrotnie mierzyli się z gospodarzami turnieju i nie wygrali żadnego z tych pojedynków.
Ponadto Hiszpanie nie mają szczęścia do konkursów „jedenastek”. Przegrali trzy z czterech takich pojedynków. Więcej szczęścia od nich mieli Belgowie, Koreańczycy i Rosjanie.
Przyczyny klęski
Oczywiście te statystyki powinno traktować się z przymrużeniem oka, ale taka niemoc jest wręcz zaskakująca i nieprawdopodobna. Prawdziwe przyczyny porażki są jednak inne. Hiszpanie cały czas grają tak samo.
Od 2012 roku w ich stylu gry nie zmieniło się praktycznie nic. Długie utrzymywanie się przy piłce, liczne wymiany podań, zamykanie rywala bez pomysłu na zdobycie gola. Drużyna, która mądrze się broni, grając przeciwko Hiszpanom, niemal zawsze zakończy rywalizację z nimi przynajmniej remisem.











