Po zakończeniu pracy ze „Sborną” Guus Hiddink nie szukał długo zatrudnienia. Został selekcjonerem reprezentacji Turcji. Holenderski trener przyznał, że liczy na sukces we współpracy w nowym miejscu pracy.
– Pracowałem już raz w Turcji. Wtedy prowadziłem Fenerbahce Stambuł. Jednak moja przygoda z tym klubem nie okazała się pomyślna. Pamiętam, że pierwszy mój mecz z tą drużyną zakończył się dla nas bardzo wysoką porażką. To jednak było 20 lat temu. Teraz jestem bardziej doświadczonym trenerem. Mam nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie lepiej. A dlaczego właśnie Turcja? Tutaj lubi się piłkę nożną, a ponadto w ludziach widoczna jest mentalność zwycięzców – stwierdził Hiddinik.
Ostatnie cztery lata szkoleniowiec z kraju tulipanów spędził w Rosji, szkoląc miejscową kadrę. Ze „Sborną” dotarł do półfinału Euro 2008 w Austrii i Szwajcarii. Jego współpraca z reprezentacją największego kraju świata zakończyła się po jej odpadnięciu (w barażach ze Słowenią) z rywalizacji o miejsce na mistrzostwach świata.










