Guusowi Hiddinkowi nie udało się wprowadzić reprezentacji Rosji do mistrzostw świata. Nie znaczy to jednak, że go tam zabraknie.
– Nie chcę za bardzo wybiegać do przodu, ale taki wariant jest możliwy. Prawda jest tak, że rzeczywiście interesowało się mną kilka klubów i reprezentacji. Jednak jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie, by o tym mówić – stwierdził holenderski szkoleniowiec.
Można to oznaczać flirt Hiddinka z kadrą Nigerii, która pilnie potrzebuje selekcjonera. Przypomnijmy, że po zdobyciu trzeciego miejsca podczas niedawnego Pucharu Narodów Afryki, z drużyną narodową „Superorłów” pożegnał się Shaibu Amodu.










