Przed sobotnim meczem z Lechią Gdańsk, Villarreal en route do Polski pokonało Tottenham Hotspur 4:1. Hat-trickiem popisał się Giuseppe Rossi, a w środku pola piłkę świetnie rozgrywał Borja Valero – gwiazda ubiegłego sezonu w La Lidze.
Jeszcze na White Hart Lane, świeżo po pomeczowym prysznicu, rozmawialiśmy z bohaterem meczu, Giuseppe Rossim, a także nowym nabytkiem Villarreal, Borją Valero, który otrzymał prestiżową nagrodę Don Balon dla najlepszego Hiszpana w Primera Division ubiegłego sezonu. Choć obaj jeszcze nie wiedzieli, że UEFA przyznała ich klubowi miejsce w Lidze Europejskiej, dobry nastrój i tak im dopisywał.
Rossi: Nadchodzi udany sezon
Łatwo sobie poradziliście z Tottenhamem. Forma zwyżkuje?
To był świetny test przeciwko bardzo dobremu zespołowi. Jako zespół, nadal próbujemy pracować nad formacjami oraz strategią. Jesteśmy zadowoleni z formy, ale czeka nas jeszcze kilka tygodni ciężkiej pracy.
Chcesz tutaj coś udowodnić angielskiej publiczności oraz menedżerom?
Zawsze staram się grać dobrze i dawać z siebie sto procent. Przeciwko Tottenhamowi wszystko mi wychodziło. Dla mnie liczy się wygrywanie meczów i strzelanie goli, nie prywatne udowadnianiem komuś racji.
Czy Villarreal potrzebuje wzmocnień przed sezonem? W poprzednim nie udało się zakwalifikować do pucharów.
Mówi się, że może jednak zagramy w Europie. Uważam, że mamy bardzo dobry zespół, obecnie nawet bez dodawania nowych piłkarzy. Nadchodzi udany sezon dla klubu.
Valero: Spodziewajcie się w Polsce dobrego meczu
Witaj ponownie na Wyspach!
Miło jest wrócić do Anglii, choćby na chwilę. Lubię tutaj grać. Fani zachowują się inaczej niż w Hiszpanii. Czuć ekscytację futbolem.
Jesteś największym letnim wzmocnieniem Villarreal. Będą kolejne? Czy to zależy od rozwoju wydarzeń wokół Realu Majorka?
Aby zakwalifikować się do europejskich pucharów, z pomocą Majorki bądź nie (śmiech), musimy profesjonalnie i w całkowitym skupieniu podchodzić do wszystkich spotkań. Z Tottenhamem pokazaliśmy, że potrafimy. Może nawet z takim nastawieniem zakwalifikujemy się do Ligi Mistrzów? Transfery nie wydają się aż tak potrzebne.
Zaskoczyłeś wszystkich rok temu świetną formą. Niektórzy nie mogli uwierzyć, że to ten sam piłkarz, który miał problemy z wywalczeniem miejsca w WBA!
(Śmiech) Może po prostu liga hiszpańska lepiej mi leży? Jest mniej fizyczna, a bardziej techniczna – co mi bardzo odpowiada. Bardzo lubię Anglię i szczerze przyznaję, że chciałbym jeszcze kiedyś tutaj zagrać. Może za kilka lat?
Ulubiony klub, który byś zasilił w Anglii?
Kibicuję West Bromwich! To od kilku lat mój klub. Mam nadzieję, że dobrze im pójdzie w tym sezonie i utrzymają się w Premier League.










