Właśnie w Turcji rozgrywane są mistrzostwa świata U-20. Co prawda nie oglądamy na nich utalentowanych Brazylijczyków, Holendrów, Włochów czy Niemców, ale i tak po boiskach biega multum młodych gwiazd. Niektórzy z tych piłkarzy w swoich drużynach grają w pierwszym składzie, a przecież wszyscy są jeszcze nastolatkami. Przyjrzę się z bliska najbardziej ekscytującym nazwiskom tego turnieju.
Największą gwiazdą turnieju jest bez wątpienia Paul Pogba. Jest zdecydowanie najbardziej rozpoznawalnym ze wszystkich graczy, którzy rywalizują na tureckich stadionach. Pogba jest wychowankiem Le Havre, z którego trafił do młodzieżowych drużyn Manchesteru United. W ciągu dwóch lat pobytu na Old Trafford młody Francuz nie doczekał się awansu do pierwszej drużyny. Po wygaśnięciu kontraktu i wbrew woli sir Aleksa Fergusona Pogba przeszedł do Juventusu Turyn. W barwach „Starej Damy” szybko dostał szansę gry w pierwszym składzie. Był jednym z objawień ostatniej edycji Ligi Mistrzów i wspaniale wykorzystał czas spędzany obok takich gwiazd jak Andrea Pirlo. W „Juve” to właśnie Pogba ma być następcą genialnego Włocha.

W reprezentacji Francji gra dwóch innych piłkarzy, których historia związana jest z głośnym transferem. Najlepszy defensywny pomocnik Sevilli, Geoffrey Kondogbia, jest w kręgu zainteresowań wielkiego Realu Madryt. Ten rosły gracz rozwijał swoje piłkarskie umiejętności w RC Lens, po czym przeszedł do Sevilli, w której z miejsca otrzymał szansę gry w jedenastce, i tę szansę wykorzystał. Z kolei w linii ataku „Trójkolorowych” oglądamy Yaya Sanogo, którego transfer do Arsenalu tego lata (wiosny?) stał się już faktem. Arsene Wenger ma nosa do zawodników z ligi francuskiej, więc młody napastnik do niedawna Auxerre zapewne w ciągu kilku lat stanie się rozpoznawalną postacią w świecie futbolu.
Reprezentacja Hiszpanii U-21 właśnie zdobyła po raz drugi z rzędu mistrzostwo Europy. Mistrzostwa świata U-20 nie zdobyła natomiast od 1999 roku, kiedy liderem drużyny był nastoletni Xavi. Obecna drużyna nastolatków jest w stanie powtórzyć ten sukces. Jest przynajmniej kilku wyróżniających się piłkarzy, którzy mogą być za chwilę ważnymi postaciami takich klubów, jak: Liverpool, Barcelona czy Real. Suso ma już za sobą 20 występów w barwach „The Reds” w sezonie 2012/2013. Kreatywny rozgrywający lubi trzymać się tuż za plecami napastnika, a Brendan Rodgers potrzebował właśnie takiego zawodnika do swojej układanki. Zimą drużynę zasilił Coutinho, więc Suso może już nie otrzymać tak wielu szans na grę w pierwszym składzie.













