Skrzydłowy reprezentacji Polski, Kamil Grosicki, wypowiedział się na temat przyszłego meczu z Rosją. Polak wyraził nadzieję, że spotkanie z Rosjanami okaże się dla niego spóźnionym prezentem urodzinowym.
Kamil Grosicki nie zdążył rozegrać jeszcze ani minuty na turnieju organizowanym w Polsce i na Ukrainie, ale wiele mówi się o tym, że następny mecz może rozpocząć już w wyjściowym składzie.

– To jest reprezentacja, trzeba ciężko pracować i czekać na szansę od trenera. Selekcjoner nie zepsuł mojego święta. Mam nadzieję, że mecz z Rosją będzie spóźnionym prezentem urodzinowym.
Skrzydłowy tureckiego Sivassporu odniósł się także do formy reprezentacji Rosji, doceniając klasę najbliższego rywala.
– W piątek Rosjanie bardzo dobrze zagrali w ofensywie. Mają indywidualności, na przykład Andrieja Arszawina czy Romana Pawluczenkę, który wszedł z ławki i zdobył bramkę. Na tych zawodników trzeba szczególnie uważać. Rosjanie na pewno będą nastawieni ofensywnie, zechcą nas zaatakować, ale my będziemy grać swoje. To, czego uczył nas selekcjoner od 2,5 roku – stwierdził „Grosik”, który następnie potwierdził, jak ważne dla Polaków jest Euro 2012. – Czekaliśmy na ten turniej pięć lat, podobnie jak kibice. Dobrze, że już się rozpoczął. Wiadomo, po meczu z Grecją pozostał mały niedosyt, ale ten remis na koniec fazy grupowej może okazać się na wagę złota.










