Zgrupowanie w Turcji jest ostatnią szansą dla niektórych piłkarzy, by przekonać do siebie Franciszka Smudę. Niepewny jest los dwóch przedstawicieli lidera Ekstraklasy – Kamila Grosickiego i Tomasza Kupisza.
„Grosik” jest uważany za jednego z najlepszych graczy polskiej ligi. Typowany jest również jako jeden z kandydatów do wyjazdu za granicę. Swojej formy nie umiał jednak dotąd przełożyć na występy w reprezentacji, w której nigdy nie był wyróżniającą się postacią. Napastnik Jagiellonii chce udowodnić, że należy mu się miejsce w kadrze. Będzie to dla niego podwójna motywacja.

– Jadę po to, żeby się pokazać selekcjonerowi. Chciałbym zagrać z Bośnią i Hercegowiną w pierwszym składzie. Pokażę, na co mnie stać, bo gdy trener będzie powoływał kadrę na mecze z silnymi rywalami, to chciałbym się w niej znaleźć – powiedział 22-letni zawodnik.
Regularnie powoływany do kadry chciałby być również inny zawodnik „Jagi” – Tomasz Kupisz. Dla 20-letniego skrzydłowego jest to pierwsze zgrupowanie reprezentacyjne w karierze. Młody zawodnik nie czuje jednak presji, jest bardzo pewny siebie.
– Nie czuję kompleksów, muszę zrobić swoje. Chcę utrzymać się w szerokiej kadrze jak najdłużej – zadeklarował były piłkarz Wigan.











