Euro 2012 z meczu na mecz niesie kolejne niespodzianki. W ćwierćfinale zobaczymy Greków. Poniżej przedstawiamy wypowiedzi zawodników tejże reprezentacji.
Giorgos Samaras jest dumny po zwycięstwie.
To ogromna radość dla każdego – dla zawodników, trenera, osób, które pracowały z tym zespołem, lekarzy i całej grupy tutaj na miejscu. Myślę jednak, że najważniejszą rzeczą jest to, że wygrana przyniosła radość ludziom i Grecji. Pozwoliliśmy na kilka godzin oderwać się od ich problemów, a teraz mogą świętować. Myślę, że to najważniejsza rzecz, z której jestem osobiście dumny.

Był to pierwszy mecz na tym Euro, w którym naprawdę zagraliśmy jako zespół, który wiedział, co się dzieje – wiedział, co robić i jak grać. Byliśmy bardzo uważni w obronie, zamknęliśmy przestrzeń i nie pozwoliliśmy, aby Rosjanie stworzyli sobie wiele okazji do zdobycia gola. Po tym jak strzeliliśmy bramkę, nieważne było już to, jak jesteśmy zmęczeni – najważniejsze było wówczas to, aby nie pozwolić rywalom na wyrównanie. Oprócz tego, że rozwinęliśmy się jako zespół, mieliśmy także pasję, która jest czasami ważniejsza niż tlen lub świeżość na boisku.
Naprawdę nie obchodzi mnie to, z kim zagramy w ćwierćfinale. Będziemy mieli pięć lub sześć dni odpoczynku przed tym spotkaniem – to dobrze, bo jestem bardzo zmęczony. Od tej pory nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć. W kolejnym meczu będziemy bowiem wychodzić na boisko z taką samą chęcią zwycięstwa jak dziś.
Bramkarz reprezentacji Grecji akceptuje krytykę ze strony mediów i kibiców.
Nie chcę mówić w ogóle o tym meczu. Jedyne, co chcę powiedzieć, to, że wysłaliśmy dziś całą naszą miłość do naszych fanów z powrotem do domu. Mieliśmy małe szanse na awans, ale udowodniliśmy, że żyliśmy dla niego. Przyjmujemy krytykę i to nam się podoba – to czyni nas silniejszymi. Wielkie podziękowania dla wszystkich – nie mam nic więcej do powiedzenia. Szkoda tylko, że Giorgos Karagounis [nie zagra w ćwierćfinale z powodu nadmiaru żółtych kartek – przyp. red.] nie będzie mógł w ćwierćfinale rozegrać 121. meczu w narodowej reprezentacji [byłby to rekord – przyp. red.]. Mieliśmy jedną szansę i ją wykorzystaliśmy.
Giannis Fetfatzidis jest szczęśliwy po zwycięstwie nad Rosją.
Wszyscy jesteśmy szczęśliwi. To wielki dzień, a właściwie wielka noc dla Grecji. Chcemy cieszyć się naszym zwycięstwem, ale dziś powinniśmy już patrzeć w przyszłość, ponieważ mamy wiele do zrobienia. Ważny mecz czeka nas już za sześć dni i musimy być gotowi. Byliśmy bardzo dobrze przygotowani do starcia z Rosją i zrobiliśmy to, co musieliśmy zrobić.










