Bramkarz reprezentacji Irlandii, Shay Given przyznaje, że nie potrafi ukryć rozczarowania po porażce swojej drużyny w meczu z Francją
Nie milkną echa środowego meczu barażowego Francja – Irlandia. Podopieczni Giovanniego Trapattoniego stali się ofiarą błędnej decyzji szwedzkiego arbitra, Martina Hanssona. Przez to rozjemca i Thierry Henry stali się wrogami publicznymi numer jeden w Irlandii. Sami mieszkańcy Zielonej Wyspy przyznają, że czują się oszukani.
– Wciąż nie mogę uwierzyć, że sędzia podjął taką decyzję. Henry przecież wyraźnie sobie pomógł ręką przy decydującej akcji. Nie wiem, jak nie mógł tego zauważyć arbiter. Francja jedzie na mundial, bo to wielkie państwo. My jesteśmy małym krajem i poprzez oszustwo nie znajdziemy się na mistrzostwach świata – powiedział rozczarowany Shay Given.
FIFA podjęła jednoznaczną decyzję, że nie odbędzie się powtórka meczu. Światowa Federacja Piłki Nożnej tłumaczy swoje postanowienie regulaminem, który wyraźnie mówi, że decyzje podjęte przez sędziego na boisku są ostateczne.









