Faza grupowa Euro 2012 już za nami. Były emocje, piękne bramki i wiele, wiele innych ciekawych momentów. Sami zobaczcie, co do powiedzenia miał były reprezentant Polski, Radosław Gilewicz.
Co było główną przyczyną słabego występu reprezentacji Polski na Euro 2012?
Myślę, że już mnóstwo ekspertów i fachowców wypowiedziało się na ten temat i nie chcę być osobą, która będzie wytykała wszystkie błędy. Wszyscy wiemy, że nasza reprezentacja nie sprostała oczekiwaniom kibiców i samych piłkarzy. Kto zawinił? Wydaje mi się, że rozczarowanie jest bardzo duże. Nie chcę rozliczać każdego gracza pojedynczo, zawodnicy dostali już za swoje i ja nie chcę być osobą, która będzie ich krytykowała.
Czy jeżeli byłby Pan selekcjonerem reprezentacji Polski, to w meczu, w którym musimy wygrać, postawiłby Pan na siedmiu defensywnych zawodników?
Dlatego też nie jestem trenerem. Jeżeli byłbym, to na pewno bym tego nie zrobił. Zaryzykowałbym, ponieważ jeżeli mam tak dobrego zawodnika jak Robert Lewandowski, to zrobiłbym wszystko, żeby jemu pomóc, a ten chłopak, oprócz Kuby Błaszczykowskiego, który dwoił się i troił, nie miał wsparcia. Mówiąc krótko, za mało ofensywnych zawodników widzieliśmy w tym spotkaniu.
Zna Pan powód słabego występu Holandii?
W tej drużynie było za dużo egoistów. Sami piłkarze przyznawali, że muszą w końcu stworzyć ekipę, bo na razie każdy zapatrzony jest tylko na siebie. Tak też było. Król strzelców ligi angielskiej i niemieckiej, było widać, że ta reprezentacja nie funkcjonowała jak należy. Między ofensywą i defensywą były ogromne luki. Zespół przeciwny robił z Holendrami co chciał. Jeszcze raz podkreślam – reprezentacja Holandii spisała się bardzo, bardzo słabo.
Niemcy i Portugalczycy to pewniacy w swoich ćwierćfinałach? Czy może Grecja i Czechy mogą sporo namieszać?
Jak najbardziej mogą namieszać. Jest to turniej i nie można, tym bardziej w ćwierćfinale, żadnej z drużyn lekceważyć. Przy predyspozycji piłkarzy Niemiec czy Portugalii nic się nie powinno zdarzyć, ale wiemy, jaki jest futbol, zwykła słabość dnia może decydować o zwycięstwie jednej ekipy. Nie wydaję mi się, żeby te dwie reprezentacje odpadły w ćwierćfinale.
Której reprezentacji jest Panu najbardziej żal?
Najbardziej żal mi jest Chorwatów, którzy bardzo mi się podobali w trzech spotkaniach. Szkoda, że w tym ostatnim meczu z Hiszpanią nie udało im się wygrać, ponieważ uważam, że byli fenomenalnie przygotowani przez trenera Bilicia, zarówno taktycznie, jak i fizycznie. Luka Modrić pokazał klasę i bardzo żałuję, że ta drużyna już odpadła, bo bardzo mi zaimponowała.
Widzi Pan następcę Franciszka Smudy na jego stanowisku?
Nie. Przyznam szczerze, że nie bawię się w takie kalkulacje. O ile mi wiadomo, władze chcą tymczasowego trenera. Ja nie mam faworyta i emocjonuję się na razie mistrzostwami Europy.
Kto może pokusić się o wygranie Euro 2012?









