W jednym z najciekawiej zapowiadających się wczorajszych meczów eliminacji mistrzostw Europy Anglia zaledwie zremisowała z rewelacją rozgrywek, Czarnogórą. Steven Gerrard wierzy jednak, że w ostatecznym rozrachunku to jego rodacy będą górą.

30-latek z Liverpoolu był jednym z najjaśniejszych punktów drużyny Fabio Capello podczas bezbramkowego remisu z rywalem z Bałkanów. Po wygranych z Bułgarią i Szwajcarią kibice na Wembley oczekiwali kolejnego zwycięstwa, a z powodu jego braku bezlitośnie wygwizdali reprezentantów Anglii.
– Czekają nas długie eliminacje. Dobrze je rozpoczęliśmy, jednak wczoraj nie zdołaliśmy osiągnąć upragnionego 1:0. Nie poddamy się jednak i w przyszłym roku na pewno będzie lepiej, i to my będziemy liderem grupy – stwierdził Gerrard w wywiadzie dla „Sky Sports News”.










