Kapitan Liverpoolu, Steven Gerrard, z optymizmem patrzy na zbliżający się sezon. Na konferencji prasowej po swoim jubileuszowym meczu przyznał, że wzmocnienia ekipy z Merseyside są w stanie zagwarantować „The Reds” powrót do europejskiej elity.

Jubileuszowy mecz zorganizowała fundacja charytatywna prowadzona przez Gerrarda. Rywal nie był przypadkowy – to w 2005 roku w meczu Ligi Mistrzów z Olympiakosem byliśmy świadkami najbardziej spektakularnej bramki w karierze Anglika. Przerwa liverpoolczyków w grze o najwyższe klubowe trofeum w Europie trwa już cztery lata i według kapitana reprezentacji Anglii są perspektywy, żeby zakończyć ten frustrujący dla fanów klubu z miasta Beatlesów okres. Duże nadzieje pokłada on w piłkarzach, którzy w obecnym okienku transferowym dołączyli do jego zespołu. Na konferencji po spotkaniu pomocnik komplementował nowych kolegów.
– Iago Aspas wprowadza do gry trochę magii, z pewnością wzmocni nasz skład. Jest bardzo młody, ale szalenie utalentowany. Kolo Toure dodaje nam pewności z tyłu, a Simon Mignolet zachował w tym meczu czyste konto. Luis Alberto to melodia przyszłości, ale wiem że każda minuta na Anfield będzie dla niego wspaniałym doświadczeniem – powiedział 102-krotny reprezentant Anglii. Dodał przy okazji, że liczy na kolejne wzmocnienia klubu z Merseyside, które dadzą liverpoolczykom awans do LM. – W Liverpoolu wiele razy doświadczyłem gry w europejskich pucharach. W klubie wierzymy, że to jest nasze miejsce.
Pokazowy mecz zakończył się wynikiem 2:0. Gole strzelili Joe Allen i Jordan Henderson.











