Były trener Crystal Palace, Roy Hodgson, przeszedł latem na zasłużoną emeryturę. 74-latek należał do powoli wymierającego gatunku tradycyjnych brytyjskich menedżerów nastawionych na typowe angielskie kick and rush. Na jego odejście klub z południowego Londynu przygotowywał się już wcześniej, pomału odświeżając kadrę pierwszego zespołu i odpowiednio wcześnie wybierając nowego szkoleniowca.
Kiedy jeszcze łącza internetowe nie pozwalały każdemu na tryb online, najwięcej grających w Fifę osób wybierało tryb kariery. Stopniową budowę zespołu zaczynaliśmy zazwyczaj od szybkiego pozbycia się starych graczy, zastępując ich młodymi i perspektywicznymi. Liczył się przede wszystkim potencjał i szybkość, a w przypadku obrońców także siła. Jeżeli największa gwiazda zespołu nie przekroczyła 30. roku życia, to dla niej także znaleźliśmy miejsce w składzie. Brzmi znajomo?
W ten właśnie sposób od jakiegoś czasu budowane jest Crystal Palace. O ofensywnych poczynaniach zespołu decydują młodzi zawodnicy. Sprowadzeni latem Odsonne Edouard, Michael Olise czy wypożyczony z Chelsea Conor Gallagher zaliczają bardzo udane wejście w sezon. Szczególnie ten ostatni już w kilku meczach zachwycił całą piłkarską Anglię, a w wygranym 2:0 spotkaniu na wyjeździe z Manchesterem City zaliczył asystę oraz gola w końcówce. Nie można również zapominać o wracającym po kontuzji Eberechim Eze, który już w zeszłym sezonie dał powiew świeżości w grze „Orłów”.
Jak wygląda sytuacja w defensywie? Pewny środek obrony tworzą Marc Guehi oraz Joachim Andersen. Zaprawieni w bojach na poziomie Premier League oraz Championship świetnie wpisują się w trend nowoczesnych defensorów. Do waleczności i odbioru na wysokim poziomie dokładają również umiejętność rozgrywania akcji. Dokładnie takich ludzi potrzeba, jeżeli chcesz grać atrkacyjny futbol. Na lewej obronie także znajdziemy miejsce dla młodego, ofensywnie usposobionego gracza. Tyrick Mitchell należy do jednej z największych pereł wywodzących się z akademii Crystal Palace. Na prawej obronie pewne miejsce ma przedstawiciel starej generacji w osobie Joela Warda.
Rozwój starych wyjadaczy
W wielu przypadkach ewolucji lub rewolucji w zespołach zawodnicy mający dłuższy staż w drużynie zaczynają obniżać swój poziom. Zmieniający się styl gry oraz inna atmosfera w szatni sprawiają, że trudno im się odnaleźć w funkcjonowaniu klubu. Na szczęście dla Crystal Palace taki scenariusz absolutnie nie ma miejsca.











