Trzeci dzień mistrzostw świata w futsalu przyniósł pierwsze rozstrzygnięcia w grupach E i F. W grupie E Czechy spotkały się z Kuwejtem, a Egipt z Serbią, natomiast w grupie F Rosja zmierzyła się z Wyspami Salomona, a Kolumbia z Gwatemalą.
Gwatemala – Kolumbia
Druga drużyna ostatnich mistrzostw Ameryki Północnej – Gwatemala – była zdecydowanym faworytem dzisiejszego starcia z Kolumbią, dla której był to historyczny pierwszy mecz na mistrzostwach świata. Ku zaskoczeniu zgromadzonych na stadionie w Bangkoku kibiców to piłkarze z południa jako pierwsi, za sprawą uderzenia Alejandro Serny, wyszli na prowadzenie. Takim wynikiem podopieczni Carlosa Estrady cieszyli się jednak zaledwie pięć minut, ponieważ w 12. minucie wyrównał Jose Gonzalez.
Po kolejnych 360 sekundach Kolumbijczycy znów objęli prowadzenie, jednak potem do głosu doszli faworyci z Gwatemali, którzy między 28. a 31. minutą zdobyli trzy bramki, zapewniając sobie zwycięstwo na otwarcie. Na pół minuty przed końcem wynik meczu na 5:2 ustalił jeszcze Walter Enriquez i to Gwatemalczycy mogą po tym spotkaniu dopisać sobie pierwsze trzy punkty.
Rosja – Wyspy Salomona
W drugim spotkaniu grupy F Rosja spotkała się z najlepszą drużyną Oceanii – Wyspami Salomona. O wątpliwej sile wyspiarzy stanowić może jednak fakt, iż w ostatnim starciu pomiędzy tymi drużynami rozegranym cztery lata temu podczas mundialu w Brazylii Rosjanie zmiażdżyli rywali, wbijając im aż 31 bramek i tracąc przy tym tylko dwie. Podczas gdy Rosja zajęła w tamtym turnieju czwarte miejsce, drużyna Wysp Salomona zakończyła swój udział bez choćby jednego punktu i z bilansem bramkowym 6:69.
Faworyt mógł być więc tylko jeden i już po trzech minutach podopieczni Siergieja Skorowicza prowadzili 3:0. W 10. minucie bramkę zdobył Eder Lima, do którego należało ostatnie pięć minut pierwszej połowy, podczas których zdobył jeszcze trzy gole, a jednego dołożył Dimitri Prudnikow. W drugiej połowie Rosjanie nie spuszczali z tonu i po dziesięciu minutach prowadzili już 13:0. W ostatniej części drugiej połowy ponownie dał znać o sobie instynkt strzelecki Edera Limy, który do swojego konta dołożył jeszcze dwa trafienia. Jedną bramkę zdobył również Alexander Fukin i mecz zakończył się wynikiem 16:0.
Czechy – Kuwejt
Emocjonująco zapowiadał się za to pierwszy z meczów grupy E, w którym Czesi podejmowali debiutującą w światowym czempionacie reprezentację Kuwejtu. Po niespełna pięciu minutach gry na prowadzenie wyszła drużyna naszych południowych sąsiadów, a bramkę zdobył Marek Kopecky.
Wynik 1:0 utrzymał się do przerwy, a trzy minuty po wznowieniu gry na 2:0 podwyższył Michal Belej. Na pięć minut przed końcem trzecią bramkę dla Czechów zdobył Tomas Koudelka i kiedy wydawało się, że podopiecznym Tomasa Neumanna nic już nie grozi, do ataków zabrali się Kuwejtczycy. W 37. minucie gola zdobył Hamad Al Awadhi, a na pół minuty przed końcem do stanu 3:2 doprowadził Abdulrahman Altawail. Prowadzonych przez Lusia Fonsekę zawodników nie było jednak stać na zdobycie wyrównującej bramki i mecz zakończył się minimalnym zwycięstwem Czechów.










