Zawarty w tytule slogan, niesamowicie utarty, używany jest przez niemal każdego propagatora zdrowego odżywiania. Pamiętajmy o nawodnieniu, ekologicznych warzywach i owocach, żywności z pewnego źródła. O tym, czy faktycznie sama dieta może zmienić życie, dyskutować można by było godzinami, w jednym konkretnym przypadku słynny frazes ma sens.
O co konkretnie chodzi? W 2011 roku w Meksyku odbyły się piłkarskie mistrzostwa świata do lat 17. W ich czasie doszło, jak zwykle zresztą, do rutynowych kontroli antydopingowych. Gdy zaczęły spływać wyniki, badacze przerazili się, ale też postanowili przebadać jak największą liczbę uczestników, nie mogąc uwierzyć w to, że nagle tak wielka grupa młodych zawodników bezceremonialnie szprycuje się stymulantami. Ostateczny raport, który trafił do FIFA, wprawił w osłupienie międzynarodową społeczność.

Spośród 208 przebadanych zawodników ponad połowa(!) miała wysoki poziom klenbuterolu – związku podobnego w swoim działaniu do sterydów anabolicznych. W czasie stosowania substancja ta powoduje rozszerzenie oskrzeli, znaczną poprawę wydolności oraz sprzyja rozrostowi tkanki mięśniowej. Z uwagi na swoje działania stosowanie klenbuterolu jest zakazane w zawodowym sporcie. Stosuje się go jednak w… hodowli zwierząt, jako czynnik wzrostu masy (mimo że zasadniczo jest to zabronione – wyjątkiem są konie cierpiące na lekooporną astmę).
Właśnie to skłoniło naukowców do przebadania mięsa, które trafiło na stoły zawodników. Wyniki okazały się szokujące – w niektórych próbkach poziom klenbuterolu był tak wysoki, że istotnie sam obiad mógłby okazać się wystarczającym dopingiem. Jesteś tym, co jesz.
FIFA w tym momencie zmuszona była do podjęcia jednej z dwóch decyzji. Albo dajemy dwa lata zawieszenia ponad setce Bogu ducha winnych młodych zawodników, którym zniszczyłoby to zapewne kariery (a kilku świetnych piłkarzy było w tej grupie), albo przymykamy oko na to, co się wydarzyło, stwarzając przy tym okazję do pewnego rodzaju manipulacji i oszustw. Postawiono na drugie rozwiązanie. Czy efektem było przyjmowanie nielegalnego specyfiku przez kogokolwiek? Tego pewnie się nie dowiemy nigdy, podobnie jak tego, jakim cudem władze międzynarodowej federacji piłkarskiej naraziły młodych chłopaków na spożywanie tak bardzo zakażonego mięsa.
Klenbuterol podejrzewany jest o powodowanie kilku bardzo poważnych komplikacji zdrowotnych, na czele z bezpłodnością u mężczyzn (jest to jedna z głównych hipotez na temat narastających w świecie problemów z planowaniem rodziny). Patrząc na wesołą gromadkę jednego z uczestników mistrzostw, Raheema Sterlinga, można stwierdzić, że aż tak źle się to nie skończyło.












