Ktoś mądry powiedział kiedyś, że ofensywą wygrywa się mecze, defensywą zaś mistrzostwa i tytuły. W tym wypadku nie mówimy o mistrzostwie, a awansie do PKO Ekstraklasy. Bo to właśnie na zapleczu najlepszej ligi w Polsce walka o czołowe miejsca odbywa się pomiędzy drużynami, które straciły najmniej bramek w tym sezonie.
Wystarczy spojrzeć na samo podium rozgrywek Fortuna I ligi – średnia liczba straconych bramek w tym sezonie to zaledwie 18. Po 19 kolejkach! Kolejni na liście są Radomiak i GKS Jastrzębie, którzy nieco zawyżają średnią. Wciąż wynosi ona jednak 19,8 goli. Jest to więc zaskakująco niska liczba, której dziś przyjrzymy się bliżej.
Ciasna czołówka w Fortuna I lidze
Choć za nami już ponad połowa sezonu, wciąż tak właściwie nie możemy być pewni, kto awansuje do ekstraklasy bezpośrednio. Trudno nawet określić drużyny, które są najpoważniejszymi kandydatami do gry w barażach, choć sytuacja w tabeli powoli się klaryfikuje. Wydaje się, że pierwsze cztery ekipy w ligowej stawce niemal na pewno zagrają o awans, a piąta i szósta będą musiały jeszcze powalczyć, aby zapewnić sobie udział w barażach.
Jednak przeglądając czołówkę tabeli I ligi, nie da się nie odnieść wrażenia, że wszystkie drużyny z topu wyróżniają się niezwykle małą liczbą straconych bramek. Poniższa grafika przedstawia zespoły, które w tym sezonie cechują się najsolidniejszą defensywą:

Należy jednak zaznaczyć, że 23 bramki straciła także siódma Miedź Legnica oraz, co niezwykle ciekawe, dopiero 14. w tabeli Puszcza Niepołomice. GKS Jastrzębie rozegrał 18 spotkań, lecz nie zmienia to faktu, że ekipa z Jastrzębia także może się pochwalić fantastyczną defensywą. Wśród najlepszych drużyn tego sezonu pojawia się także Termalica, która straciła podczas obecnie trwającej kampanii 21 bramek.
Mistrzowie gry u siebie
Drużyną, której do tej pory najlepiej idzie na własnym stadionie, jest Podbeskidzie Bielsko-Biała. Bielszczanie wygrali siedem spotkań, zremisowali i przegrali po jednym. „U siebie” zdobyli łącznie 22 punkty, z łącznej sumy zgromadzonych dotychczas 37 „oczek”. Nie są oni jednak najlepsi, jeśli weźmiemy pod uwagę tylko stracone bramki.
Tutaj robi się naprawdę ciekawie, bo w czołówce znajdują się ekipy, które – wydawałoby się – nie mają racji bytu w takim zestawieniu. Najlepiej wypada GKS Jastrzębie, który stracił tylko cztery bramki. GKS to także jedyna drużyna I ligi, która jeszcze nie poniosła porażki przed własną publicznością. Ze wszystkich zespołów na stopniu centralnym takim wynikiem może się pochwalić jedynie Śląsk Wrocław, którego stadion także pozostaje niezdobyty.

O ogromnym zaskoczeniu możemy mówić w kontekście Odry Opole i Chrobrego Głogów. Jedne z najsłabszych drużyn tego sezonu oraz bardzo poważni kandydaci do spadku na własnym stadionie są niezwykle trudni do pokonania. W pierwszej piątce znalazły się jednak zespoły z czołówki ligi. Najlepsze u siebie Podbeskidzie straciło za to dziesięć bramek.











