Dynamo Moskwa, CKSA, Spartak czy Zenit – te piłkarskie marki zna każdy. FK Krasnodar to nowy gość na europejskich boiskach. I ze wszystkich rosyjskich drużyn ten klub ma największy potencjał do tego, by wyjść z grupy tegorocznej edycji Ligi Europy. Czy tak się stanie? Pierwszy sprawdzian już dziś. I to nie z byle jakim rywalem, bo z dortmundzką Borussią.
13 września do pierwszego składu Krasnodaru wrócił dobrze wszystkim znany Artur Jędrzejczyk. Były piłkarz warszawskiej Legii wracał do formy po kontuzji. Jego występ na prawej obronie należał do udanych, a jego klub pokonał Dynamo Moskwa aż 4:0. Ten wynik nie był jednak wypadkiem przy pracy. Klubowi udało się pokonać także Zenit (2:0), co miało miejsce trzy kolejki wcześniej.
Trzeba wspomnieć, że to nie był łatwy terminarz dla uczestnika fazy grupowej Ligi Europy. W ostatnich tygodniach podjęli także CSKA Moskwa oraz Lokomotiw, czyli odpowiednio pierwszą i drugą drużynę w tabeli. Oba mecze zakończyły się porażką dla „Byków”, jednak przewaga rywali nie była porażająca. FK Krasnodar zajmuje obecnie szóste miejsce w lidze rosyjskiej (trzy wygrane, trzy remisy i dwie porażki). Brzmi to naprawdę dobrze.
https://www.youtube.com/watch?v=SMbXwrOB4ZE
Początki klubu
FK Krasnodar to noworodek wśród rosyjskich klubów. Powstał dopiero w styczniu 2008 roku w Krasnodarze. Zespół zaczynał od drugiej dywizji, jednak od sezonu 2010/2011 rozgrywa mecze w najwyższej klasie rozrywkowej. Zastąpił drużynę Saturn Ramienskoje. Ta została wycofana z rozgrywek z powodu poważnego zadłużenia. Klub Jędrzejczyka obecnie rozgrywa swoje mecze na stadionie lokalnego rywala, Kubania, jednak niebawem otwarta ma zostać nowa arena , która wyglądem przypomina…koloseum. Stadion nie będzie jedną z aren podczas Mistrzostw Świata w Rosji, a będzie to obiekt, którym Rosjanie będą mogli się szczycić.
Właściciel klubu to Siergiej Galicki. Ciekawostką jest fakt, iż należy do pierwszej dziesiątki najbogatszych Rosjan, jednak nie jest oligarchą z kręgu Władimira Putina. Nie prowadzi interesów w Moskwie ani w Petersburgu, a właśnie w Krasnodarze do którego jest przywiązany. Mówi się, że mężczyzna testuje podwładnych… wykrywaczem kłamstw. Angażuje się też poważnie w zarządzanie swoim klubem i nie traktuje go jako zabawki, jak czyni to wielu oligarchów.
https://www.youtube.com/watch?v=eaTLXlM3X-w
Zatrudnienie Olega Kononowa było dla Krasnodaru strzałem w dziesiątkę. Sam trener został uznany za jednego z najlepszych trenerów w zeszłym roku. Zawodnicy, których zakupił także osiągnęli odpowiedni poziom. W końcu „Bykom” w swojej krótkiej historii udało się awansować do fazy grupowej Ligi Europy po raz drugi.
W zeszłym sezonie zajęli trzecie miejsce w grupie (zaimponowali, zwłaszcza wygraną z Evertonem na ich własnym terenie). Na razie popisali się całkiem dobrymi meczami ze Slovanem Bratysława i HJK Helsinki w kwalifikacjach do europejskich rozgrywek. Widać, że drużyna gra o wiele spokojniej i mądrzej. Bez wątpienia wyciągnęła wnioski z doświadczeń poprzedniego sezonu.











