Pamiętacie Ally’ego McCoista? Możecie go kojarzyć z gry FIFA przy komentarzu byłego szkockiego piłkarza. Większość młodych zna go właśnie z tej roli, ale ci starsi wiedzą dokładnie, kim był Alistair Murdoch McCoist.
Ci, którzy grali w FIFĘ zapewne wiedzą, o kogo chodzi. Tak, to ten Szkot, którego nikt nie rozumiał, kiedy wtrącał swoje trzy grosze do komentarza Johna Motsona. Działo się tak dlatego, że szkocki akcent bardzo różni się od angielskiego i osoba, która nie miała z nim do czynienia, może mieć problem ze zrozumieniem najprostszego zdania. Grze dodawało to jednak pewnego smaczku, pozostawiało wspomnienia, które przecież tworzą atmosferę. A skoro ludzie pamiętają Ally’ego z tej roli, to znaczy, że wywiązywał się z niej bardzo dobrze.

Na Wyspach Brytyjskich McCoist jest znany z zupełnie innych przyczyn. Po pierwsze, był jednym z najlepszych zawodników, jacy kiedykolwiek zakładali koszulkę reprezentacji Szkocji. Po drugie, ludzie kojarzą go z występów w telewizji BBC i ESPN, w których pełnił rolę eksperta bądź komentatora. Po trzecie, obecnie jest trenerem Glasgow Rangers i robi wszystko, żeby pomóc szkockiej legendzie podnieść się z kolan.
McCosit na pewno ma sentyment do Rangersów, bo właśnie tam spędził zdecydowaną większość swojej kariery. Zaczynał w St. Johnstone, w którym grał przez trzy lata, później wyrwał go stamtąd angielski Sunderland. Ally zawodził jednak w lidze angielskiej i po dwóch latach i ośmiu strzelonych golach wrócił do Szkocji. Trafił właśnie do Rangersów, w których po latach stanie się jedną z największych legend klubu.
Ibrox Park. To tam dumni kibice, utożsamiający się z protestancką filozofią, dawali największy upust swoim emocjom. Szczególnie kiedy po drugiej stronie stawał katolicki Celtic. Kiedy McCoist przychodził na Ibrox, pierwsze skrzypce w kraju Williama Wallace’a grał właśnie odwieczny rywal ekipy „The Gers”, jednak po kilku latach miało się to zmienić. Początkowo Rangersi musieli się godzić z przegraną w lidze, zwyciężając na pocieszenie w pucharze kraju. Jednak w czwartym sezonie swojego pobytu na Ibrox McCoist wbił aż 34 gole (w tabeli króla strzelców wyprzedził go wówczas Brian McClair z Celtiku, który trafiał 35 razy) i był głównym architektem tytułu mistrzowskiego. Potem tron na jeden sezon odzyskał Celtic, po czym zapanowała era Glasgow Rangers i Ally’ego McCoista. W latach 1989-1997 Rangers ani razu nie oddał palmy pierwszeństwa odwiecznemu rywalowi. W tym czasie zdobywał wszystko, co się dało, tytuły króla strzelców, piłkarza roku czy nawet Złotego Buta. Odszedł w 1998 roku, kiedy jego klub w końcu przegrał rywalizację z Celtikiem. Chwilę pograł jeszcze w Kilmarnock i 20 maja 2001 roku zakończył niezwykle bogatą karierę z bilansem 584 spotkań i 290 goli.











