Przedstawianie sylwetek finalistów przyszłorocznego turnieju w serwisie iGol.pl ruszyło już pełną parą. Teraz jednak czas przyszedł na jednego z głównych pretendentów do zdobycia trofeum w styczniu. Choć zespół ten na mistrzostwach świata – największej imprezie futbolowej – zadebiutował dopiero w 2006 roku, jest jedną z najbardziej utytułowanych reprezentacji na Czarnym Lądzie. Mowa tutaj o Ghanie, na czele której wysuwa się – wszystkim fanom piłki nożnej znany z gry w londyńskiej Chelsea pomocnik – Michael Essien.
Czas zatem na omówienie sylwetki reprezentacji Ghany – faworyta do wywalczenia tytułu mistrza Afryki 2010.
Drużyna
Piłkarska reprezentacja Ghany znana jest głównie przez pryzmat sukcesów na swoim kontynencie. Świadczy o tym między innymi fakt powiązania daty założenia federacji z pierwszym udziałem na mundialu. Popularnie znany jako Ghana Football Association związek piłkarski powstał w 1957 roku, a debiut na mistrzostwach świata przypadł dopiero na 2006 rok – turniej rozgrywany w Niemczech. Od tego jednak czasu o „Czarnych Gwiazdach” coraz częściej wspomina się na arenie międzynarodowej. Warto zacząć jednak od pierwszych sukcesów tego zespołu. Niezwykle udane dla ekipy z zachodniej Afryki były lata 60. Wtedy to aż czterokrotnie gościli w turnieju PNA i za każdym razem w finale. Rozpoczęło się najpierw od niezakwalifikowania się do imprezy kontynentu w 1962. Rok później była niesamowita przemiana i triumf – podobnie jak w 1965 roku. Kolejne występy w jednych z najważniejszych dla Afrykanów rozgrywkach futbolowych, znamionowało dwukrotne dojście do finału – niestety w obu przypadkach była to porażka. Już wtedy jednak mówiono o wielkiej potędze Czarnego Lądu, który niebawem wypłynie na głębokie wody imprez na skalę światową. Następne trzy tego rodzaju rozgrywki dla Ghańczyków zakończyły się fiaskiem. Musieli oni bowiem uznać wyższość rywali i za każdym razem odpadali w eliminacjach. Nic zatem nie przepowiadało trzeciego i czwartego tytułu najlepszej reprezentacji w Afryce, kolejno w latach 1978 i 1982.

Lata 90. triumfów w PNA ekipie z Ghany wprawdzie nie przyniosły, lecz to właśnie wtedy w tym kraju był niesamowity rozkwit młodzieży, która mogła się poszczycić nie lada sukcesami. W kategorii do lat siedemnastu, kadra narodowa zdobyła mistrzostwo świata w 1991 i 1995 roku, a w latach 1993 i 1997 uległa tylko w finale. Rok 1999 przyniósł natomiast najniższe miejsce na podium. W składzie tej drużyny mogliśmy wówczas zobaczyć obecną gwiazdę, Michaela Essiena. Nieco starsi rodacy (U-20) triumfowali w mundialu, zaś o rok starsza młodzież w 1993 i 2001 zajęła drugie miejsce, zaś w 1997 roku nie udało się wywalczyć nawet brązowego medalu – uległa w „finale pocieszenia”. Do wspomnianych sukcesów warto dodać brązowy krążek na Igrzyskach Olimpijkich w Barcelonie (1992). To wszystko sprawiło, że nadzieja na odnoszenie sukcesów w przyszłości była ogromna. Przyszedł czas na inauguracyjny w historii występ na mundialu. Prowadzona wówczas przez Serba, Ratomira Dujkovicia, reprezentacja składała się z zawodników urodzonych na początku lat 80. Znaczna ich część rozpoznawalna była z gry w europejskich klubach. Do takich piłkarzy zaliczyć można Michaela Essiena, Richarda Kingstona, Stephena Appiaha czy Matthew Amoaha. Drużyna fantastycznie poradziła sobie w debiucie i niespodziewanie awansowała z drugiego miejsca w grupie, w której rywalizować musiała z Włochami, Czechami i Amerykanami. Niestety w 1/8 finału przyszedł czas na Brazylię, której gładko ulegli. Mimo to w kraju zaczęto realnie rozważać, na co stać reprezentację za cztery lata w RPA, gdzie „Czarne Gwiazdy” również się zakwalifikowały. W tym czasie w PNA większych sukcesów nie było. Już w XXI wieku do największego można było zaliczyć jedynie fazę ćwierćfinału, co było poniżej oczekiwań federacji. Pokonanie Wybrzeża Kości Słoniowej w meczu o trzecie miejsce w 2008 roku, prognozuje jednak walkę o tytuł za niespełna trzy tygodnie w Angoli.










