W środę 29 lutego, na 100 dni przed rozpoczęciem mistrzostw Europy, finaliści rozgrywek sprawdzą swą formę w meczach towarzyskich. Najciekawiej zapowiadają się pojedynki Niemców z Francją oraz Anglii z Holandią.
Na Weserstadion w Bremie podopieczni Joachima Loewa zmierzą się z ekipą „Trójkolorowych”. Będzie to starcie dwóch odwiecznych rywali. Statystyki przemawiają na korzyść Francuzów – w historii pojedynków obu drużyn to oni częściej triumfowali ( 23 spotkania, 10 zwycięstw „Les Bleus”, siedmiokrotnie górą rywale). Jednak najważniejsza z sąsiedzkich potyczek zakończyła się triumfem Niemców – w pamiętnym półfinale mistrzostw świata w 1982 roku ekipa dowodzona wtedy przez Juppa Derwalla zwycięstwo zapewniła sobie jednak dopiero w serii rzutów karnych.

W nadchodzącym spotkaniu większe szanse daje się aktualnych wicemistrzom Europy. Co prawda, Joachim Loew nie będzie mógł skorzystać z usług takich graczy, jak: Lukas Podolski, Philip Lahm, Bastian Schweinsteiger czy też Mario Goetze, ale w odwodzie ma on wielu innych, utalentowanych zawodników, między innymi znajdującego się w życiowej formie Marco Reusa czy też niezwykle obiecującego Andreasa Schurrle. Francuska drużyna osłabiona jest natomiast brakiem kontuzjowanych napastników – Loica Remy oraz Karima Benzemy. W ich miejsce Laurent Blanc powołał do kadry Morgana Amalfitano oraz doświadczonego Louisa Sahę, który ostatni raz w barwach „Les Bleus” zagrał w listopadzie 2006 roku.
Niezwykłe emocje wywołuje również spotkanie na Wembley, w którym dojdzie do pojedynku Anglii z Holandią. Dla ekipy „Trzech Lwów” będzie to pierwszy pojedynek po rezygnacji Fabio Capello ze stanowiska selekcjonera kadry narodowej. Drużynę poprowadzi Stuart Pearce. Reprezentacja Anglii osłabiona będzie absencją Wayne Rooneya. Napastnik Manchesteru United nabawił się infekcji gardła i jego występ w środowym spotkaniu jest wykluczony. Zabraknie także kontuzjowanych: Kyle’a Walkera, Darrena Benta i wschodzącej gwiazdy synów Albionu – Toma Cleverleya. Bert van Marvijk nie ma aż tylu zmartwień. Szkoleniowiec Holandii w prestiżowym pojedynku będzie mógł wystawić niemalże najsilniejszy skład. Za wyjątkiem Rafaela Van Der Vaarta. Pomocnik „Kogutów” w ostatnim ligowym spotkaniu nabawił się bowiem urazu kostki. Największe wrażenie w drużynie „Oranjes” robi duet strzelców wyborowych – Robin van Persie oraz Klaas-Jan Huntelaar. Zawodnicy ci znajdują się w doskonałej formie. Łącznie, we wszystkich rozgrywkach obecnego sezonu, zdobyli oni razem aż 51 bramek!
Broniący tytułu mistrzów Europy Hiszpanie zmierzą się w Maladze z nieobliczalną Wenezuelą. Vincente Del Bosque będzie miał dobrą okazję do wypróbowania nowych rozwiązań. Selekcjoner „La Furia Roja” sięgnął aż po czterech zawodników Athleticu Bilbao. W drużynie znaleźli się: Fernando Llorente, Javi Martinez, Andoni Iraiola oraz Iker Muniain, dla którego będzie to szansa na debiut w dorosłej kadrze. Zabrakło natomiast miejsca dla Fernando Torresa. Popularny „El Nino” od kilku miesięcy przeżywa spory spadek formy, w londyńskiej Chelsea zawodnik usilnie próbuje ją odbudować – jego starania przynoszą jednak marny skutek. Zatroskany Del Bosque ma nadzieję, że napastnik zdąży dojść do odpowiedniej dyspozycji przed Euro, w przeciwnym razie… Groźną kontuzję leczy inna podpora ataku Hiszpanii, David Villa. Z początku wydawało się, że uraz, którego snajper „Blaugrany” nabawił się podczas ubiegłorocznych klubowych mistrzostw świata, na dobre wykluczy go z udziału w mistrzostwach Europy. Prognozy lekarzy są jednak coraz bardziej optymistyczne – mówi się nawet o powrocie zawodnika do treningów w kwietniu.










