To już koniec. Żegnamy się z Wami. Chyba dobrze się bawiliście lub przynajmniej udawaliście. Po dwunastu odcinkach przyszła pora na trzynasty. Dla wielu z nas przeszczęśliwa, dla innych utrapienie.

Nie ma wyjścia, moi drodzy, oto niespodziewany bowiem ślub świadectwem wiecznym będzie. Niechaj płyną łzy radości, połamane kości nad głowami młodych niech wystają.
Wszyscy będą się bawić, jak za starych dobrych lat. I tylko jeden z nich załamany. To scenarzysta, który pozdrawia z zakładu dla głupich inaczej. Może jeszcze kiedyś się spotkamy
na zakręcie.











