Filip Bednarek dla iGol.pl (cz.2)


5 marca 2013 Filip Bednarek dla iGol.pl (cz.2)

Filip Bednarek jest obecnie drugim bramkarzem holenderskiego Twente Enschede. O sytuacji klubu, odejściu McClarena, Polakach w Eredivisie i planach Bednarka rozmawialiśmy z 20-letnim golkiperem.


Udostępnij na Udostępnij na

Jak określiłbyś atmosferę w drużynie? Czy stanowicie zgrany zespół?

Tak, zdecydowanie jesteśmy zgrani. I tak jak wcześniej wspominałem, znajdujemy się obecnie w dołku, więc jedyne, co nam pozostaje, to ciężka praca, która musi przynieść efekty w postaci powrotu dobrej formy.

A Ty z kim w drużynie dogadujesz się najlepiej? Z kim dzielisz pokój podczas zgrupowań lub miejsce w autokarze czy samolocie?

Filip Bednarek
Filip Bednarek (fot. Fctwente.nl)

Pokoje w hotelach z reguły są przydzielane, więc nie mamy większego wyboru. Z każdym w drużynie potrafię się dogadać i mam dobry kontakt, a jeśli miałbym wymienić kogoś szczególnego, to byliby to zawodnicy w moim wieku, z którymi gram w rezerwach: Joey Pelupessy, Tim Hölscher.

A czy jest w klubie jakiś trudny charakter? Ktoś, kto psuje atmosferę w szatni i trudno się z nim dogadać?

Nie, wszyscy w drużynie to dorośli faceci i nikt nie będzie się zgrywał. Tworzymy fajną drużynę, więc o takiej postaci absolutnie nie może być mowy.

W ostatnich latach przez Enschede przewinęło się kilku klasowych zawodników. Kto był najlepszym piłkarzem, z którym grałeś w drużynie?

Nie mam wątpliwości, że Luuk de Jong to klasowy napastnik, jednak osobą, której nigdy nie zapomnę jest Ola John. Graliśmy razem od drużyny U17 i byliśmy dobrymi przyjaciółmi. Teraz Ola gra w Benfice, a mimo to cały czas utrzymujemy kontakt. Warto też oczywiście wspomnieć o takich zawodnikach jak Bryan Ruiz czy Cheick Tiote, z którymi również miałem przyjemność grać w jednej drużynie.

Pracowałeś z wieloma trenerami. Którego wspominasz najlepiej?

Co Adriaanse to trener, który dawał młodzieży pewność siebie i zaufanie oraz napawał nas optymizmem. Steve McClaren to z kolei trener, który dał mi szansę debiutu, więc jego z pewnością również nigdy nie zapomnę.

A czy Twoim zdaniem McClaren podjął słuszną decyzję, podając się do dymisji?

Nie jest moim zadaniem ocenianie decyzji trenera. Na pewno wybrał rozwiązanie najlepsze dla siebie i klubu, więc uważam to za przemyślany krok. McClaren był już w klubie kilka lat temu, jednak niestety tym razem nie udało mu się powtórzyć sukcesów z tamtego okresu.

Jak w szatni przyjęliście informację o odejściu Anglika?

Była chwila ciszy, jednak nie było czasu na żale. Trzeba iść dalej i to tyle. Jego funkcję przejął trener, którego każdy z nas dobrze znał, więc nie był to dla nas duży problem.

Czy Alfred Schreuder poprowadzi Was do końca sezonu? Nie będzie przeszkadzać mu łatka trenera tymczasowego?

To dobry trener i z pewnością nie będzie miał problemów, by opanować drużynę. Jest jeszcze młody i musi się rozwijać. Jestem pewien, że nie będzie miał  z nami żadnych problemów.

Jako piłkarz ukształtowałeś się w Holandii. Czy żałujesz, że nie dane Ci było zagrać w polskiej ekstraklasie?

Myślę, że wyjazd do Holandii dał mi bardzo wiele nie tylko na boisku, ale również poza nim. Na pewno nie żałuję wyjazdu do Enschede. A co do gry w ekstraklasie, może jeszcze kiedyś przyjdzie na to czas. Na razie chcę walczyć o to, aby zostać bramkarzem numer jeden w Twente.

Czy śledzisz rozgrywki polskiej ekstraklasy? Jak porównałbyś futbol w Holandii do tego w Polsce?

Ekstraklasę śledzę na bieżąco. W szczególności interesują mnie mecze Lecha Poznań, gdzie gra mój młodszy brat. W Holandii piłka nożna jest dużo bardziej taktyczna i techniczna niż w Polsce, gdzie ważniejsza jest natomiast siła i charakter.

Jak w Holandii postrzegana jest polska piłka?

Kiedy Robert Maaskant był trenerem Wisły Kraków, prasa interesowała się Polską. Obecnie wszyscy wiedzą, że mamy młodych i utalentowanych zawodników, którymi niejednokrotnie interesują się mocne zagraniczne kluby. Na wizerunek Polski wpłynęły też mistrzostwa Europy, które pokazały piękne stadiony i nowe drogi. Ludzie zobaczyli wtedy, że u nas też można coś takiego osiągnąć. No i Holendrzy zawsze podziwiają polskich kibiców.

Przez jakiś czas w juniorach Twente grał z Tobą wspomniany wcześniej Bartłomiej Pacuszka. Jego kariera nie potoczyła się jednak dobrze i obecnie reprezentuje barwy III-ligowego Startu Otwock

Tak, niestety nie wszystkim pisana jest gra w profesjonalnej piłce, a szkoda, bo Bartek to fajna osobowość i dobry piłkarz. Świat piłkarski jest jednak brutalny, a jemu się niestety nie udało.

Tak samo sprawa ma się z Mateuszem Protasewiczem?

Tak jest. Kontrakt Mateusza się skończył i odszedł do MSV Duisburg. Później przyszły niestety jakieś komplikacje zdrowotne i musiał on przedwcześnie zakończyć piłkarską karierę.

Z obecnego składu ciekawym zawodnikiem wydaje się Dusan Tadić, który w tym sezonie ma już na koncie 11 bramek. Czy jest jakieś zainteresowanie nim ze strony zagranicznych klubów?

To bardzo dobry zawodnik. Jak to się mówi: lewą nogą wiąże krawaty. Na temat zainteresowania jego osobą nie mam jednak pojęcia. Wiem tylko, że przed przyjściem do Twente miał oferty z Niemiec i Włoch.

Jak porównałbyś szkolenie młodzieży w Polsce do tego w Holandii?

Jest zdecydowanie inne pod względem taktycznym. Tutaj wagę przywiązuje się do najdrobniejszych szczegółów. Charakterystyczny jest też styl gry 4-3-3 z dwoma bocznymi napastnikami oraz postrzeganie bramkarza jako ostatniego obrońcy. Gra nogami to więc dla niego podstawa.

Myślisz o reprezentacji?

Pewnie, że tak! Miałem być nawet powołany do reprezentacji U21. Miałem kontakt z trenerem Dorną, niestety wykluczyła mnie kontuzja.

Jakie są Twoje plany na resztę tego i przyszły sezon?

Jak na razie nie mam zamiaru ruszać się z Enschede. Koncentruję się na wyleczeniu kontuzji i grze w Twente.

A jaka byłaby Twoja wymarzona liga?

Liga włoska lub angielska to z pewnością coś, o czym marzy każdy zawodnik. Nie jestem więc oryginalny, aczkolwiek wiem, że najpierw muszę zabłysnąć na boiskach Eredivisie. Później wszystko pójdzie już z górki.

Komentarze
~!!! (gość) - 10 lat temu

Dzięki za wywiad mam nadzieję ,że coś z pana
Filipa będzie :)

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze