Szkocki menedżer nie ukrywał wielkiej radości po bramce Holendra w spotkaniu z West Hamem w Pucharze Anglii, która zapewniła remis 2:2. Ferguson w samych superlatywach wyrażał się o strzelcu gola, który powoduje, że zgodnie z zasadami mecz będzie powtórzony.
Piłkarze West Hamu sprawili sporą niespodziankę w starciu z „Czerwonymi Diabłami”, a do sukcesu poprowadził ich duet Cole – Collins. Dla byłego piłkarza Chelsea i Liverpoolu, dwukrotnie asystującego przy golach kolegi, było to wielkie wydarzenie, ponieważ wrócił do klubu, w którym rozpoczął karierę.

Po meczu sir Alex Ferguson udzielił wywiadu klubowej telewizji, w którym powiedział, że bardzo obawiał się o rezultat tego spotkania. – Nie potrafiliśmy długo wykorzystać swoich okazji. Strzał Kagawy został przecież zatrzymany na linii bramkowej. Długo myślałem o tym, że to może nie jest nasz dzień.
Na zakończenie Szkot docenił wpływ na drużynę van Persiego, który golem w końcówce meczu sprawił, że United nie pożegnało się z pucharem, na którym bardzo mu zależy. – Wykończenie akcji przez Robina to była klasa światowa. Niewiele brakowało, abyśmy bardzo szybko pożegnali się z pucharem. Musimy to wykorzystać, bo bardzo mi zależy na jego zdobyciu.











