Belgijski pomocnik Marouane Fellaini przyznaje, że chciałby dołączyć do takiego klubu jak Chelsea. Podkreśla jednak, że jest szczęśliwy w Evertonie i zrobi wszystko, by ze swoim obecnym zespołem wywalczyć awans do Ligii Mistrzów.
Fellaini od zawsze marzył o grze w Lidze Mistrzów, dlatego jeśli plotki łączące go z przejściem na Stamford Bridge okażą się prawdą, to sam zawodnik z całą pewnością dokładnie przyjrzy się ofercie „The Blues”. 25-latek rozgrywa znakomity sezon. W 21 meczach ligowych strzelił dziesięć bramek, dzięki czemu jest przedmiotem wielu transferowych spekulacji. Belg podkreśla, że świetnie czuje się w obecnym klubie i jeśli miałby opuścić Everton, to tylko ze względu na chęć gry w Lidze Mistrzów.
– Czy chciałbym grać w Chelsea? Oczywiście, że tak. To chyba normalne, prawda? Zwłaszcza, że nigdy nie grałem w Lidze Mistrzów – powiedział Fellaini.
– Jestem bardzo szczęśliwy w Evertonie, znam tutaj praktycznie wszystkich, mam tu wielu przyjaciół. To mój dom. Ale też chcę się rozwijać, zrobić krok naprzód. Jaka będzie moja przyszłość? Los zadecyduje.
Klub z Liverpoolu, kupując pomocnika, zapłacił duże pieniądze. Fellaini uważa, że jeśli Chelsea lub ktokolwiek inny chciałby go pozyskać, to musi wyłożyć jeszcze większą sumę.
– Everton zapłacił za mnie 20 milionów funtów i na pewno nie sprzeda mnie za mniejszą kwotę. Jeśli ktoś chce mnie kupić, musi się liczyć ze sporym wydatkiem – zakończył.










